Dyplomacja rosyjska dała jasno do zrozumienia, że nie zgodzi się na przerwanie walk na Morzu Czarnym. Propozycję wprowadzenia moratorium nazwano „półśrodkiem”, a równocześnie w Kijowie alarmują, że eksport zboża dramatycznie spadł i w pierwszych dniach sierpnia wyniósł zaledwie 590 tysięcy ton, czyli jedną trzecią planu.
Sprawa to reakcja na inicjatywę ministra spraw zagranicznych Turcji Hakana Fidana, który zasugerował Rosji i Ukrainie, by oba kraje wstrzymały działania militarne na tym akwenie. Moskwa twierdzi jednak, że żadna oficjalna propozycja w tej sprawie nie wpłynęła z Ankary, a to nie ułatwia znalezienia porozumienia.
Terroryzm wobec statków?
W wydanym komunikacie rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poszło o krok dalej i obarczyło Ukrainę winą za eskalację napięć. W ocenie resortu ataki na jednostki pływające to celowa strategia, mająca zdestabilizować cywilny transport na Morzu Czarnym.
– Uważamy te ataki za umyślną politykę zmierzającą do zdestabilizowania cywilnego transportu na Morzu Czarnym, aby doprowadzić do jeszcze większej eskalacji napięć i przedłużyć konflikt, a to wszystko z jawnym przyzwoleniem sąsiadów w regionie – napisano w oświadczeniu.
Rosjanie nie zostawiają też złudzeń co do ewentualnych negocjacji. W kolejnej części dokumentu czytamy, że nie ma podstaw do półśrodków, które dałyby władzom w Kijowie czas na oddech.
– Jednocześnie nie widzimy oznak poprawy sytuacji, a zatem również podstaw dla półśrodków, które tylko dałyby władzom w Kijowie czas, by odetchnąć – dodano.
Powrót do korytarza zbożowego wykluczony
Rosyjski resort dyplomacji odrzuca także możliwość wznowienia tak zwanego korytarza zbożowego z lat 2022-2023. Jak tłumaczy, inicjatywa przestała obowiązywać z winy Ukrainy i Zachodu, którzy łamali ustalenia. Dla Moskwy powrót do tamtego mechanizmu jest więc niemożliwy.
Tymczasem agencja Reutera przekazała w czwartek, że Ukraina za pośrednictwem strony trzeciej zaproponowała Rosji, by oba kraje zaprzestały ataków na cele cywilne w rejonie Morza Czarnego. Minister rolnictwa Ukrainy Taras Wysocki przyznał w piątek, że wprowadzenie takiego moratorium pozwoliłoby ukraińskim portom w ciągu miesiąca wrócić do standardowego wolumenu wysyłek zboża. Obecnie, jak zaznaczył, wyeksportowano jedynie 30 procent ilości przewidzianej na ten okres.
W ostatnich tygodniach zarówno Kijów, jak i Moskwa ostrzegały, że ataki na transporty zboża oraz infrastrukturę na intensywnie uczęszczanym szlaku czarnomorskim mogą w tym roku znacząco wpłynąć na światowe ceny żywności. Brak porozumienia w tej sprawie tylko zwiększa obawy o stabilność rynków rolnych.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

