Rosja przygotowuje się do pierwszego od czterech lat importu paliwa lotniczego. Z Azji Północnej ma przypłynąć co najmniej 200 tys. baryłek kerozyny. Transport ma zostać przeładowany w porcie Yeosu w Korei Południowej, a następnie trafić do Władywostoku. Ostatnia taka dostawa miała miejsce w lutym 2022 roku, tuż przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę.
Skuteczne uderzenia ukraińskich dronów w rosyjską infrastrukturę naftową drastycznie ograniczyły możliwości przerobowe Kremla. Moskwa została zmuszona do poszukiwania dostaw kerozyny za granicą. Według źródeł agencji Reutera, ładunek zostanie załadowany w Chibie w Japonii, następnie przetransportowany do Korei Południowej, gdzie nastąpi przeładunek ze statku na statek. Dopiero stamtąd surowiec popłynie do Rosji.
Reuters zwrócił się o komentarz do ministerstw Rosji, Korei Południowej i Japonii. Żadne z nich nie odpowiedziało na pytania. Oba kraje azjatyckie otwarcie wspierają Ukrainę, co sprawia, że handel przez ich porty – być może z udziałem lokalnych firm – pozostaje owiany tajemnicą.
Kryzys paliwowy uderza w sektor lotniczy
Konieczność sprowadzenia kerozyny to kolejny symptom problemów Rosji w sektorze naftowym. Nieustające ataki ukraińskich dronów na porty, rurociągi i rafinerie w Federacji Rosyjskiej osłabiają moce przerobowe kraju. Na wielu stacjach benzynowych wprowadzono limity sprzedaży paliwa, a Moskwa musiała już wcześniej ratować się importem benzyny i oleju napędowego z Białorusi oraz Indii.
Skalę kryzysu obrazują dane o eksporcie rosyjskiej kerozyny. Obecnie Rosjanie wysyłają za granicę około 13 tys. baryłek paliwa lotniczego dziennie. W 2025 roku było to jeszcze około 30 tys. baryłek. Spadek jest więc dramatyczny.
Paradoks: więcej ropy, mniej paliwa
Paradoksalnie, według danych z początku czerwca 2026 roku, Rosja wysyła najwięcej ropy naftowej od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Oznacza to, że mimo problemów z przerobem surowca na gotowe paliwa, wydobycie i eksport ropy pozostają na wysokim poziomie. To jednak nie zapobiega niedoborom na wewnętrznym rynku paliw.
Kreml szuka ratunku na kilku frontach. Z jednej strony próbuje ograniczyć skutki ataków dronowych, z drugiej – sięga po dostawy z zagranicy. Import kerozyny z Azji ma być szybkim rozwiązaniem dla sektora lotniczego, który bez regularnych dostaw paliwa mógłby stanąć w obliczu poważnych zakłóceń. Na razie nie wiadomo, czy 200 tys. baryłek wystarczy, by zaspokoić bieżące potrzeby rosyjskich przewoźników.
Źródło: WNP.PL, Fot. EPA / PAVEL BYRKIN / SPUTNIK / KREMLIN POOL / PAP

