Rosja może przeprowadzić ataki hybrydowe na infrastrukturę krytyczną wschodniej flanki NATO, a państwa takie jak Polska, Litwa i Łotwa już zwiększają ochronę kluczowych obiektów. Reuters zwraca uwagę na ryzyko prowokacji pod fałszywą flagą z użyciem przechwyconych ukraińskich dronów.
Kreml odpiera te doniesienia. Rzecznik Dmitrij Pieskow nazwał je próbą uzasadnienia militaryzacji Sojuszu, jednak litewski minister obrony Robertas Kaunas deklaruje, że jego kraj podchodzi do sprawy poważnie.
– Nie jesteśmy naiwni, dostrzegamy informacje, czytamy między wierszami i odrabiamy pracę domową – skontrował litewski minister obrony Robertas Kaunas.
Bałtyccy sąsiedzi w gotowości
W ubiegłym miesiącu na Litwie wojsko wsparło policję prewencyjną przy ochronie terminala LNG, terminala produktów naftowych, połączenia energetycznego z Polską oraz elektrowni szczytowo-pompowej Kruonis. Łotwa postawiła w stan podwyższonej gotowości rejony zapory na Dźwinie w pobliżu Rygi i podziemnego magazynu gazu w Incukalns.
– Potencjalne zagrożenie hybrydowe jest bardziej prawdopodobne niż wcześniej – ostrzegł premier Andris Kulbergs.
Rozmówcy Reutersa z państw bałtyckich przyznają, że najbardziej niepokoi ich nie sam ewentualny atak, lecz chaos polityczny w Brukseli. Gdyby doszło do incydentu, europejscy członkowie NATO i Stany Zjednoczone musieliby uzgodnić wspólną odpowiedź, a to może być trudne.
Orlen i energetyka szukają rezerwowych rozwiązań
Polskie spółki także analizują ryzyka. Orlen sprawdza alternatywne trasy importu gazu na wypadek zagrożenia Baltic Pipe lub terminala LNG w Świnoujściu. Gaz-System, operator sieci przesyłowej, funkcjonuje w trybie zwiększonej czujności.
Koncern pytany o rafinerię w Możejkach przekazał WNP.PL, że obiekt jest zabezpieczony rozwiązaniami organizacyjnymi, technicznymi i proceduralnymi, a zakres działań jest na bieżąco aktualizowany. Z naszych ustaleń wynika, że w Orlenie dostrzega się, iż na Litwie poczucie zagrożenia jest wyraźnie większe niż w Polsce.
W lipcu Polskie Sieci Elektroenergetyczne rozpoczęły współpracę z wojskiem wokół połączenia energetycznego z Ukrainą. To połączenie pomaga stabilizować sieć kraju znajdującego się pod rosyjskimi atakami.
– To obszar, w którym wymagana jest wzmożona czujność, dlatego wykorzystujemy wszystkie dostępne zasoby – powiedział agencji Reuters rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych Maciej Wapiński.
Elektrownia jądrowa obiektem podejrzanych działań
Polskie Elektrownie Jądrowe wykryły sfałszowane dokumenty firmy, które miały wprowadzić w błąd interesariuszy. Ich pochodzenie można wiązać z obszarem na wschód od Polski. Spółka prowadzi dochodzenie ze służbami specjalnymi i organami ścigania oraz monitoruje teren budowy pod kątem sabotażu.
– Spółka prowadzi dochodzenie we współpracy ze służbami specjalnymi i organami ścigania oraz monitoruje teren pod kątem sabotażu lub innych zagrożeń – poinformował rzecznik Marcin Skolimowski.
W nocy z 12 na 13 kwietnia w Słajszewie, kilometr od terenu zajętego przez PEJ, spłonął sprzęt jednej z firm remontujących drogę. Sprawców pożaru dotąd nie ujęto.
Źródło: WNP.PL, Fot. Gaz-System / materiały prasowe

