Włoskie służby bezpieczeństwa rozbiły siatkę szpiegowską GRU, która od miesięcy zbierała informacje o zachodnich systemach obrony powietrznej, w szczególności o rakietach CAMM i CAMM-ER. Te pociski stanowią kręgosłup polskich programów Narew i Pilica+, a ich parametry bojowe były przedmiotem szczególnego zainteresowania rosyjskiego wywiadu.
Operacja włoskiej policji ujawniła, że attaché wojskowy w ambasadzie Rosji w Rzymie, Michaił Astakow, werbował byłego funkcjonariusza służb Gavino Pirasę. Informacje przekazywano w nietypowy sposób: pytania chowano w dziurze w ścianie, a odpowiedzi na kartach microSD. Za każdy pakiet danych Piras otrzymywał 4000 euro.
Celem były dane o systemach SAMP/T, Michelangelo Dome oraz rakietach CAMM-ER. Rosjanie chcieli poznać algorytmy naprowadzania, odporność na zakłócenia i słabe punkty. Włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani skomentował: – Moskwa nadal stosuje wojnę hybrydową, aby atakować Zachód i Włochy. To poważna i niedopuszczalna ingerencja we włoskie instytucje i bezpieczeństwo narodowe – powiedział.
Polska jako główny użytkownik
Polska jest jednym z największych użytkowników systemów CAMM w Europie. W ramach programów Narew i Pilica+ zamówiono 23 baterie (46 wyrzutni) i ponad 1000 rakiet CAMM-ER. Łącznie to ponad 100 wyrzutni iLauncher. Koszt kontraktu to około 4 mld funtów, czyli ponad 20 mld zł. Systemy te chronią wojska, lotniska i infrastrukturę krytyczną. CAMM-ER ma przechwytywać cele na większych dystansach, wypełniając lukę między Narwią a Wisłą. Jeśli Rosja pozna tajniki technologiczne tych pocisków, zdolność obrony powietrznej Polski może zostać poważnie osłabiona.
Ochrona sekretów technologicznych
Jeden z oficerów polskiej obrony powietrznej ostrzegał: – Rosjanie nie muszą niszczyć rakiet NATO. Wystarczy, że zrozumieją, jak one widzą świat – stwierdził. Dlatego ochrona danych o systemach CAMM powinna być traktowana priorytetowo, podobnie jak w przypadku Patriotów czy HIMARS-ów. Portal WNP zwrócił się do koncernu MBDA z pytaniami o ewentualny wyciek informacji, czekamy na odpowiedź. W nowoczesnej wojnie nie wygrywa ten, kto ma więcej rakiet, ale ten, kto lepiej chroni ich sekrety.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe MON

