Kreml umacnia pozycję w Azji Południowo-Wschodniej. Podczas czerwcowego szczytu w Kazaniu przywódcy 10 z 11 państw ASEAN zadeklarowali gotowość do pogłębiania współpracy z Rosją, a wzajemne obroty handlowe sięgnęły niemal 30 mld dolarów. Dla krajów regionu Moskwa pozostaje „użytecznym partnerem”, zwłaszcza w energetyce i bezpieczeństwie.
Wydarzenie, które odbyło się 18 czerwca, było poświęcone 35-leciu relacji Rosji z ASEAN. Wśród współprzewodniczących znaleźli się Władimir Putin i Ferdinand Marcos Jr., prezydent proamerykańskich Filipin i rotacyjny przewodniczący Stowarzyszenia. Mjanma, zawieszona w prawach uczestnictwa po przewrocie wojskowym z 2021 roku, wysłała specjalnego wysłannika.
Jak relacjonował Sebastian Strangio na łamach The Diplomat, Marcos Jr. przedstawiał Rosję jako przewidywalnego partnera do współpracy gospodarczej, politycznej i w obszarze bezpieczeństwa. Mówił o pokojowej koegzystencji w czasach niestabilności, zakłóconych łańcuchach dostaw oraz zagrożeniach dla bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego. Wspomniał też o wspólnym przeciwdziałaniu nielegalnemu handlowi i oszustwom internetowym.
Putin z kolei kładł nacisk na dywersyfikację wymiany handlowej, partnerstwo energetyczne i bezpieczeństwo żywnościowe. W tle pozostaje zamknięcie cieśniny Ormuz po eskalacji amerykańsko-irańskiej na początku marca, które zakłóciło globalne dostawy surowców i nawozów. Rosja należy do największych światowych producentów tych towarów, a Kreml oferuje państwom ASEAN także budowę elektrowni atomowych z udziałem Rosatomu.
Geopolityczne okoliczności sprzyjają Moskwie
W Kazaniu podpisano Deklarację Kazańską 2026 i przyjęto Kompleksowy Plan Działań państw ASEAN i Rosji na lata 2026 do 2030. W żadnym z dokumentów nie pojawiła się wzmianka o wojnie w Ukrainie, co Moskwa może uznać za sukces. Rosji zależy bowiem na rozdzieleniu relacji z krajami Globalnego Południa od konfliktu zbrojnego trwającego od ponad czterech lat.
Aleksander Gabujew z Carnegie Russia Eurasia Center zwraca uwagę, że w regionie mieszka ponad 700 mln ludzi, a kraje ASEAN odpowiadają łącznie za blisko 9 proc. światowego PKB liczonego według parytetu siły nabywczej. Eskalacja na Bliskim Wschodzie i rywalizacja amerykańsko-chińska sprawiają, że państwa Azji Południowo-Wschodniej szukają alternatywnych dostawców paliw i nawozów, a Rosja umiejętnie to wykorzystuje.
Do symbolicznych gestów należało podarowanie Putinowi dwóch słoni przez premiera Laosu Sonexaya Siphandone’a. Zwierzęta obiecano podczas zeszłorocznej wizyty laotańskiego prezydenta. Tym samym Laos objął Rosję „słoniową dyplomacją”, która wcześniej stosowana była wobec Wietnamu, Chin, Japonii i Kambodży.
Handel idzie w górę, ale wciąż poniżej potencjału
Rosyjska oferta eksportowa dla ASEAN nie ogranicza się do ropy, gazu i nawozów. Moskwa proponuje uzbrojenie oraz technologie, w tym komponenty wykorzystywane w energetyce atomowej. Dla Rosji rynek Azji Południowo-Wschodniej staje się jednym z kluczowych kierunków dywersyfikacji gospodarczej poza przestrzenią postsowiecką i Chinami.
Dane za lata 2015 do 2025 pokazują, że łączna wartość wymiany między Rosją a ASEAN wzrosła z 18 mld dolarów do około 30 mld dolarów. Eksport państw ASEAN do Rosji zwiększył się w ostatniej dekadzie o około 70 proc., a przyspieszenie nastąpiło po 2022 roku. Według Dereka Grossmana z Responsible Statecraft największym zainteresowaniem cieszyły się elektronika, maszyny, urządzenia, towary konsumpcyjne, kauczuk i olej palmowy.
Region kluczowy dla globalnej dyplomacji
Dla większości państw ASEAN, z wyjątkiem Brunei, charakterystyczny jest status importerów netto surowców energetycznych. Większość krajów regionu nie dysponuje strategicznymi rezerwami na miarę tych, które mają państwa OECD, utrzymujące zapasy co najmniej 90 dni importu. Zamknięcie Ormuz najbardziej dotknęło Filipiny, Tajlandię i Wietnam.
Handel ASEAN z Chinami przekroczył w ubiegłym roku bilion dolarów, a z USA wyniósł około 580 mld dolarów. Mimo to Rosja pozostaje dla państw Stowarzyszenia partnerem uzupełniającym, obecnym głównie w energetyce, technologiach jądrowych i bezpieczeństwie.
Manila była pod koniec lipca gospodarzem 58. spotkania ministrów spraw zagranicznych ASEAN. Na jego marginesie doszło do rozmowy szefów dyplomacji USA i Rosji, Marco Rubio i Siergieja Ławrowa, poświęconej m.in. sytuacji w Ukrainie. ASEAN umacnia swoją rolę jako forum dialogu wielkich mocarstw.
Na marginesie tych samych spotkań Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, podpisał w imieniu Polski Traktat o Przyjaźni i Współpracy w Azji Południowo-Wschodniej. Podkreślił, że doświadczenia Polski w odbudowie państwa i ochronie integralności terytorialnej są bliskie wielu krajom regionu. Zapowiedział rozwój współpracy w przemyśle obronnym, cyberbezpieczeństwie i bezpieczeństwie żywnościowym.
Osobny przypadek to Singapur, który jako jedyny członek ASEAN potępił inwazję na Ukrainę i przyłączył się do części sankcji. Premier Lawrence Wong zastrzegał, że decyzja wynikała z poszanowania suwerenności, a nie opowiedzenia się po jednej ze stron konfliktu. Deklarował jednak, że Singapur ceni wieloletnie relacje z Rosją i będzie szukał pól współpracy w obszarach obustronnego zainteresowania.
O randze wydarzenia świadczy fakt, że szczyt między ASEAN a Rosją odbywał się równolegle do spotkania przywódców G7 we Francji. Zachód powtarzał wówczas deklaracje o wsparciu dla Ukrainy, podczas gdy liderzy Azji Południowo-Wschodniej rozmawiali z Moskwą o pogłębianiu współpracy gospodarczej, energetycznej i technologicznej.
Źródło: WNP.PL, Fot. EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL/PAP

