Rosja tymczasowo wstrzymała ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim po serii ukraińskich uderzeń na jednostki handlowe i tankowce tzw. floty cieni. Decyzja Moskwy może poważnie ograniczyć eksport rosyjskich zbóż, który w dużej mierze opiera się na szlaku przez Morze Azowskie.
W piątek agencja Reuters, powołując się na źródła w rosyjskim sektorze eksportowym, poinformowała o czasowym zamknięciu strategicznej drogi wodnej. Jak oceniają analitycy, skutkiem może być spadek sprzedaży rosyjskiej pszenicy nawet o 25 proc. To kolejny cios dla rosyjskiej gospodarki, która już zmaga się z zachodnimi sankcjami.
Flota cieni na celowniku Ukrainy
Ukraińskie siły zbrojne w ostatnich dniach znacząco nasiliły ataki na rosyjską flotę cieni – sieć starych tankowców wykorzystywanych do omijania międzynarodowych embarg na eksport ropy i produktów ropopochodnych. W nocy z czwartku na piątek zaatakowano 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni. Dobę wcześniej ukraiński atak na Morzu Azowskim objął 12 tankowców, holownik i drobnicowiec.
Dowództwo ukraińskiej armii podkreśliło wojskowy charakter tych jednostek. – Wymienione statki służą do zapewnienia rosyjskiej logistyki wojskowej, transportu paliw i smarów, ładunków wojskowych oraz innych środków materialnych niezbędnych do prowadzenia agresji zbrojnej przeciwko Ukrainie – stwierdziło dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy.
Uderzenie w rosyjską logistykę wojskową
Z kolei w środę dowódca Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) ukraińskiej armii, major Robert „Madiar” Browdi, poinformował, że drony SBS w ciągu 72 godzin zaatakowały łącznie 19 tankowców floty cieni, a także drobnicowiec i prom w Kerczu na okupowanym Krymie. To pokazuje skalę operacji wymierzonych w rosyjskie zaplecze transportowe.
Flota cieni liczy według różnych szacunków od 600 do nawet 1600 jednostek na całym świecie. Są to głównie stare tankowce małej i średniej wielkości, które pozwalają Rosji na omijanie limitów cenowych i ubezpieczeniowych narzuconych przez państwa zachodnie. Ataki Ukrainy skutecznie utrudniają wykorzystanie tych statków do zaopatrywania armii i eksportu surowców.
Kanał łączący Don z Morzem Azowskim to kluczowy szlak dla rosyjskiego eksportu rolnego. Prowadzi do portów w Taganrogu, Rostowie nad Donem i Azowie, skąd zboże trafia na rynki światowe. Jego zamknięcie, nawet tymczasowe, paraliżuje logistykę eksportową na południu Rosji.
Zamknięcie kanału Don–Morze Azowskie uderza bezpośrednio w rosyjski eksport zboża, który przed wojną stanowił znaczącą część światowego rynku. Ograniczenie dostaw może wpłynąć na globalne ceny żywności, zwłaszcza w regionach zależnych od importu pszenicy.
Źródło: Reuters, Fot. Reuters

