Ukraiński wywiad wojskowy prawdopodobnie włamał się do rosyjskiej zintegrowanej sieci obrony powietrznej i skierował rosyjską rakietę przeciwko własnemu myśliwcowi Su-57. Maszyna piątej generacji rozbiła się w obwodzie moskiewskim. Brytyjski pułkownik Hamish de Bretton-Gordon nazywa to jednym z najśmielszych wyczynów wywiadowczych tej wojny.
W czwartek rosyjska agencja Tass poinformowała, że myśliwiec Suchoj Su-57 rozbił się tuż po starcie na niezamieszkanym terenie w obwodzie moskiewskim. Pilot zdążył się katapultować. To drugi przypadek katastrofy tego typu maszyny w historii – pierwszy miał miejsce 24 grudnia 2019 roku w Komsomolsku nad Amurem.
Według ukraińskich źródeł, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) włamała się do zintegrowanej sieci obrony powietrznej, a następnie skierowano rosyjską rakietę na jej własny samolot. Zdarzenie wywołało falę poruszenia, a nawet zwykle lojalni wobec Kremla blogerzy otwarcie spekulowali o przyczynach. Jedna z teorii głosiła, że myśliwiec został przypadkiem zestrzelony przez rosyjską obronę przeciwlotniczą.
Najśmielszy wyczyn wywiadowczy
– Gdyby to była prawda, byłby to jeden z najśmielszych wyczynów wywiadowczych tej wojny – ocenia na łamach „The Telegraph” brytyjski komentator, pułkownik Hamish de Bretton-Gordon.
– Brak gwarancji bezpieczeństwa swoich najnowocześniejszych samolotów jest dla Kremla powodem do wstydu – napisał Hamish de Bretton-Gordon na łamach poniedziałkowego „The Telegraph”.
Maszyna należy do nowoczesnych myśliwców piątej generacji z technologią Stealth. Wyprodukowanie jednej sztuki kosztuje około 45 mln dolarów. Bretton-Gordon przypomniał, że samolot ten jest uważany za znacznie mniej wydajny niż amerykańskie lub chińskie myśliwce tego typu. Podobnie jak wiele innych prestiżowych programów obronnych, Su-57 miał problemy z opóźnieniami i rosnącymi kosztami.
Punkt zwrotny i Waterloo Putina
Brytyjski komentator przekonywał, że niezależnie od prawdziwości tej wersji, incydent oraz atak Ukrainy na irański tankowiec na Morzu Kaspijskim mogą stanowić punkt zwrotny w konflikcie. Okręt ten podobno przewoził rosyjską amunicję dla reżimu z Zatoki Perskiej. Bretton-Gordon zauważył, że w historii konfliktów przewaga wywiadowcza często okazywała się bardziej decydująca niż przewaga ogniowa, a działania Ukrainy są tego dowodem. Podał przykład operacji „Pajęcza sieć”, w ramach której na terytorium Rosji zniszczono znaczną liczbę strategicznych samolotów Putina.
– Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, rozumie to, co żołnierze nazywają sztuką operacyjną: uderzanie nie tylko tam, gdzie wróg jest najsłabszy, ale tam, gdzie łączą się skutki polityczne, wojskowe i strategiczne. Każda udana operacja wydaje się obecnie mieć na celu nie tylko osłabienie potencjału bojowego Rosji, ale także ujawnienie niezdolności Kremla do ochrony własnych zasobów strategicznych, przy jednoczesnym wzmocnieniu szerszego sojuszu zachodniego – stwierdził Bretton-Gordon.
– Zbliża się Waterloo Putina – przekonywał Bretton-Gordon, nawiązując do ostatecznej klęski Napoleona Bonaparte w 1815 roku. Jego zdaniem może ono nie leżeć na stepach wschodniej Ukrainy, ale znacznie bliżej domu, w samej Moskwie. Powodem jest rosnący niepokój i powolne pękanie aury niepokonalności, jaką Kreml podtrzymywał przez ostatnie ćwierć wieku.
Su-57 to najnowszy rosyjski myśliwiec piątej generacji, opracowany przez biuro projektowe Suchoj po 2000 roku. Pierwszy lot odbył się w 2010, a od 2020 roku pierwsze seryjne maszyny zaczęły wchodzić do służby w rosyjskich Siłach Powietrzno-Kosmicznych. Dotychczas armii dostarczono kilkanaście tego typu samolotów.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

