Polska Grupa Górnicza przeprowadziła zmiany kadrowe w trzech oddziałach. Od 1 lipca nowe stanowiska objęli dyrektorzy kopalń Murcki-Staszic, Ruda oraz naczelny inżynier w likwidowanym ruchu Bielszowice. To kolejne roszady w największej węglowej spółce w kraju.
Zarząd PGG poinformował o powołaniu Sławomira Łabędzia na stanowisko dyrektora kopalni Murcki-Staszic. Jego zastępcą ds. technicznych został Tomasz Janoszek, który objął funkcję naczelnego inżyniera. Obaj menedżerowie mają wieloletnie doświadczenie w strukturach spółki.
W przekształconej w jednoruchową kopalni Ruda kierownictwo objął Jacek Kowalczuk. Współpracować z nim będą Zbigniew Lewandowski jako naczelny inżynier oraz Marcin Maciejczyk odpowiedzialny za sprawy ekonomiczno-pracownicze. To układ, który ma zapewnić stabilizację w zakładzie po niedawnej reorganizacji.
Nowe kierownictwo w kopalniach
Oddział KWK w Likwidacji Ruch Bielszowice również doczekał się zmiany. Obowiązki naczelnego inżyniera przejął Tomasz Jaksina. Jego zadaniem będzie nadzór nad procesem zamykania wyrobisk i zabezpieczaniem infrastruktury. Jak podaje spółka, decyzje kadrowe są odpowiedzią na potrzeby operacyjne poszczególnych jednostek.
– Nominacje te są podyktowane koniecznością wzmocnienia zarządzania w kluczowych obszarach wydobycia – powiedział rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, Marek Kowalski.
Wyzwania dla największej spółki węglowej
Polska Grupa Górnicza to największy producent węgla kamiennego w kraju. Spółka zaopatruje głównie energetykę zawodową oraz sektor komunalny. W obliczu transformacji energetycznej i spadającego zapotrzebowania na węgiel PGG stoi przed koniecznością restrukturyzacji i optymalizacji kosztów.
– Zmiany kadrowe w tak dużym przedsiębiorstwie są naturalnym elementem dostosowywania się do rynku – dodał Marek Kowalski. – Liczymy, że nowa kadra menedżerska sprosta wyzwaniom związanym z efektywnością wydobycia i bezpieczeństwem pracy.
Eksperci zwracają uwagę, że najbliższe miesiące będą dla PGG kluczowe. Spółka musi zmierzyć się z malejącym popytem na węgiel energetyczny, rosnącymi kosztami produkcji oraz presją ekologiczną ze strony Unii Europejskiej. Nowi dyrektorzy będą odpowiedzialni za realizację planów wydobywczych i redukcję strat.
Źródło: WNP.PL, Fot. Longfin Media / Shutterstock

