Irlandzki przewoźnik Ryanair bije na alarm – zbliżający się szczyt wakacyjny może przynieść paraliż na europejskich lotniskach. Winą obarcza nowy unijny system kontroli paszportowej Entry/Exit System (EES), który według linii lotniczej nie jest gotowy na obsłużenie letniego natężenia ruchu.
Od miesięcy eksperci i zarządcy portów lotniczych ostrzegali, że unijny system kontroli granic EES generuje poważne problemy. Już w grudniu 2025 roku system został czasowo zawieszony w Portugalii, ponieważ na lotnisku w Lizbonie doprowadził do całkowitego paraliżu odpraw. Teraz, wraz z nadejściem lata i wzmożonym ruchem turystycznym, problem wraca ze zdwojoną siłą.
– Wraz z końcem roku szkolnego i nadejściem najbardziej ruchliwego okresu podróżniczego w Europie staje się jasne, że system EES nadal nie jest gotowy na letni szczyt ruchu – powiedział Neal McMahon, dyrektor operacyjny Ryanaira. Według niego podróżnych czekają wielogodzinne kolejki, opóźnienia lotów oraz ogromny stres, zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi.
Kraków i inne lotniska na celowniku
Przewoźnik wskazał konkretne porty lotnicze, gdzie sytuacja może być najtrudniejsza. Wśród nich znalazły się: Kraków, Teneryfa Południowa, Palma, Alicante, Malaga, Mediolan Bergamo oraz Paryż Beauvais. W tych miejscach system EES – który wymaga pobierania danych biometrycznych od obywateli państw trzecich – powoduje już teraz wydłużenie czasu odprawy nawet o dwie godziny.
Ryanair zaapelował do rządów europejskich, w tym do polskich władz, o zawieszenie wdrażania systemu EES do września 2026 roku. – Wystarczy przełożyć stosowanie systemu, podobnie jak zrobiła to Grecja, aby uniknąć zatorów w najbardziej ruchliwym okresie – argumentuje McMahon. Linia nie jest osamotniona – jak donosi BBC, podobne wnioski płyną także z lotniska w Berlinie.
Kogo dotkną utrudnienia?
System Entry/Exit ma usprawnić kontrolę na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Od 12 października 2025 roku każdy przybysz spoza UE podlega obowiązkowej rejestracji przy wjeździe i wyjeździe z 29 państw europejskich. Choć obywatele Polski i innych krajów Wspólnoty nie są bezpośrednio objęci obowiązkiem rejestracji, chaos wywołany długimi kolejkami i opóźnieniami może uderzyć także w nich – poprzez opóźnione loty i przeciążoną infrastrukturę lotniskową.
– Pasażerowie, w tym wiele osób podróżujących z małymi dziećmi, będą zmuszeni znosić długie i możliwe do uniknięcia kolejki przy kontroli paszportowej – czytamy w oficjalnym apelu Ryanaira skierowanym do polskich władz. Przewoźnik liczy na szybką decyzję, która pozwoli uniknąć wakacyjnego paraliżu.
Źródło: WNP.PL, Fot. Tomasz Warszewski / Shutterstock

