14 lipca rząd przyjął projekt nowelizacji ustaw, który nakłada na Lasy Państwowe obowiązek corocznych wpłat w wysokości 2 proc. przychodów ze sprzedaży drewna do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Oznacza to od 210 do 255 mln zł rocznie na ochronę przyrody. Branża drzewna ostrzega jednak, że powstaje nieprzejrzysty fundusz, nad którym kontrola wydatków będzie iluzoryczna.
Nowe przepisy, przygotowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zakładają, że Lasy Państwowe będą odprowadzać do NFOŚiGW pieniądze naliczane od przychodów, a nie od zysku. Resort argumentuje, że system ma być proporcjonalny i „sprzyjać pokojowi społecznemu”, bo im więcej drewna zostanie sprzedane, tym więcej trafi na ochronę przyrody. Środki mają zasilać subfundusz przeznaczony na parki narodowe, rezerwaty i wkład własny do unijnych projektów.
Nowy podatek obrotowy bez konsultacji z branżą
Lasy Państwowe już dziś płacą 2 proc. od przychodów ze sprzedaży drewna na budowę i remonty dróg lokalnych – to de facto podatek obrotowy, jedyny taki w Polsce. Nowa danina będzie drugim takim obciążeniem. Leśnicy przekonują, że łączne wydatki na ochronę przyrody sięgają od kilkuset milionów do miliarda złotych rocznie, a nowa opłata nie zachwieje stabilnością finansową LP. Resort zapewnia, że projekt nie wpłynie bezpośrednio na ceny drewna ani na jego dostępność.
Zupełnie inaczej widzi to branża drzewna. Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego, Stowarzyszenie Przemysłu Tartacznego i Polski Komitet Narodowy EPAL domagają się wycofania projektu. – Do konsultacji zaproszono międzynarodowe koncerny, pomijając małe i średnie firmy, które stanowią większość sektora. Opłata nałożona na monopolistę dostarczającego 95 proc. surowca nieuchronnie przełoży się na wzrost cen – przekazała redakcji Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego.
Brak transparentności budzi największe obawy
Izba zwraca uwagę na kluczowy problem: projekt nie określa jednoznacznych zasad dysponowania środkami przez NFOŚiGW. – Jakiekolwiek środki publiczne powinny być rozdysponowywane wyłącznie w drodze otwartych i transparentnych konkursów. Brak takich gwarancji może prowadzić do nadużyć – podkreślili przedstawiciele sektora. W branży pojawiają się porównania do Funduszu Sprawiedliwości, który przez lata budził kontrowersje związane z nieprzejrzystym wydawaniem pieniędzy.
Resort klimatu nie odniósł się do pytań, dlaczego podstawą wpłaty są przychody, a nie zysk Lasów Państwowych, ani czy podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach Unii Europejskiej. Tymczasem w Czechach państwowe Lesy CR przekazują do budżetu część wypracowanego zysku, a we Francji państwowy zarządca lasów otrzymuje dotacje budżetowe. Polski model – oparty na procencie obrotu, a nie wyniku finansowym – jest na tle Europy wyjątkowy.
Źródło: WNP.PL, Fot. Alex Vog / Shutterstock

