Saudyjskie górnictwo ma nowego czempiona. Cel: trzecie miejsce na świecie

Arabia Saudyjska, której zamożność przez dekady opierała się na ropie naftowej, rozpoczyna budowę nowego filaru gospodarki. Królestwo stawia na górnictwo, a zasoby mineralne wyceniane na 2,5 bln dolarów mają pozwolić państwowemu koncernowi Ma’aden wejść do światowej czołówki branży wydobywczej.


Za tymi planami stoi Saudi Vision 2030, program ogłoszony w 2016 r. przez księcia koronnego Mohammeda bin Salmana. Górnictwo ma być w nim trzecim filarem gospodarki, obok wydobycia węglowodorów oraz przemysłu petrochemicznego. Do 2030 r. sektor ma zwiększyć udział w tworzeniu PKB z ok. 17 do 75 mld dolarów.

Do przyspieszenia zmian przyczyniła się wojna na Bliskim Wschodzie. Iran, atakując państwa regionu i blokując cieśninę Ormuz, uderzył w newralgiczny punkt gospodarek Zatoki Perskiej zależnych od eksportu ropy i gazu. Prezydent Finlandii Alexander Stubb uznał kontrolę nad tą cieśniną za gospodarczą broń nuklearną. To jedna z ważniejszych dróg zaopatrzenia Europy i Azji w surowce energetyczne.

– Wojna na Bliskim Wschodzie i wywołane przez nią turbulencje wymuszą dostosowanie saudyjskiej wizji rozwoju do nowych warunków. Już teraz władze Arabii Saudyjskiej dają pierwszeństwo inwestycjom, które są najbliższe ukończenia – powiedział Antoni Mielniczuk, prezes firmy doradczej Mortimer Blum.

Saudi Vision 2030 nie rezygnuje z ropy

Transformacja królestwa nie oznacza jednak zakręcenia naftowego kurka. Plan zakłada, że pieniądze ze sprzedaży węglowodorów będą finansować rozwój nowych gałęzi gospodarki. Krzysztof Płomiński, były ambasador Polski w Arabii Saudyjskiej i Iraku, zwraca uwagę, że celem jest zasilanie gospodarki w trakcie przechodzenia na alternatywne źródła energii.

– Zyski ze sprzedaży węglowodorów nadal mają zasilać gospodarkę, w celu przechodzenia na alternatywne źródła energii – stwierdził Krzysztof Płomiński.

Część wydobywanego w królestwie gazu jest dziś zużywana na rynku krajowym, między innymi do odsalania wody. Rijad rozwija również energetykę jądrową, czego wyrazem jest porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi. Celem jest takie przebudowanie gospodarki, by potrafiła się rozwijać także wtedy, gdy wpływy z ropy zaczną maleć.

2,5 bln dolarów ukrytych pod ziemią

Wartość rozpoznanych złóż saudyjskich wynosi obecnie 2,5 bln dolarów, podczas gdy w 2016 r. szacowano ją na 1,3 bln dolarów. Wzrost to efekt nowych badań geologicznych, odkryć oraz rosnącego popytu na metale potrzebne energetyce, przemysłowi obronnemu, elektromobilności i nowym technologiom.

Duża część tych bogactw zalega w Tarczy Arabskiej, rozległym obszarze starych skał krystalicznych w zachodniej części Półwyspu Arabskiego. Występują tam złoto, miedź, cynk, srebro oraz pierwiastki ziem rzadkich. Dotychczasowa eksploracja objęła jednak tylko fragment tego terenu.

– Nadal wiele badań geologicznych w królestwie nie zostało przeprowadzonych, stąd można zakładać, że bogactwa mineralne tego państwa są jeszcze większe – dodał Krzysztof Płomiński.

Ma’aden ma być saudyjskim Aramco górnictwa

Do realizacji tych planów Rijad potrzebuje własnego czempiona. Funkcję tę ma pełnić Saudi Arabian Mining Company, czyli Ma’aden. Spółka powstała w 1997 r. i jest obecnie największym wielosurowcowym koncernem wydobywczym na Bliskim Wschodzie, choć jej skala pozostaje mniejsza niż BHP, Rio Tinto, Glencore czy Vale. Plan zakłada dołączenie do grona trzech największych firm górniczych świata.

Drogą do tego celu ma być osiem megaprojektów oraz wzrost produkcji w podstawowych obszarach, czyli fosforytach, aluminium i złocie. Ma’aden chce też mocniej wejść w miedź, lit i pierwiastki ziem rzadkich. W 2025 r. koncern osiągnął przychody w wysokości 38,6 mld riali, co odpowiada około 10,3 mld dolarów, a zysk netto sięgnął 7,35 mld riali, czyli blisko 2 mld dolarów. Przychody wzrosły o 19 proc., a zysk netto o 156 proc.

Metale krytyczne mają kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju. Popyt na miedź, lit i pierwiastki ziem rzadkich rośnie wraz z elektromobilnością, elektroniką i przemysłem obronnym. Stany Zjednoczone i Europa szukają źródeł niezależnych od Chin, a Arabia Saudyjska chce wykorzystać tę geopolityczną zmianę.

Czy tak szybki rozwój górnictwa nie zamieni zależności od ropy na uzależnienie od innych surowców? Antoni Mielniczuk z Mortimer Blum nie podziela tych obaw. W jego ocenie przemysł mineralny ma być drugim filarem finansującym przebudowę gospodarki, a zwiększenie wydobycia nie zatrzyma procesu modernizacji kraju. Kluczowe będzie zatrzymanie u siebie przetwarzania surowców i budowa łańcuchów wartości.

O nowych inwestycjach, walce o surowce i zmianach na światowym rynku wydobywczym będą rozmawiać uczestnicy Future Mining Forum & Expo, które zaplanowano od 9 do 11 września 2026 r. w Katowicach.

Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / Ma’aden

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu