Sejm przegłosował paliwowy windfall tax. Branża alarmuje: ryzyko dla setek stacji

Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma przynieść budżetowi ok. 4 mld zł i sfinansować pakiet obniżek cen paliw. Ustawa trafiła do prezydenta, a branża ostrzega, że uderzy nie tylko w ekstra zyski, ale przede wszystkim w płynność niezależnych importerów.

Stawka podatku wynosi 60 proc. Podstawą opodatkowania jest nadwyżka przychodów ponad kwotę hipotetyczną wyliczoną według marży referencyjnej z 2025 r. powiększonej o 20 proc. Po poprawkach Senatu wprowadzono limit kwoty podatku – nie może on przekroczyć dochodu podatkowego lub zysku bilansowego danego podmiotu.

Ustawa obejmie od 20 do 30 firm wytwarzających paliwa ciekłe oraz importerów dokonujących obrotu z zagranicą. Wpływy z daniny mają wynieść ok. 4 mld zł, które zasilą budżetowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej” – obniżkę VAT do 8 proc. i akcyzy do minimalnych poziomów unijnych.

Branża podzielona – importerzy biją na alarm

Najostrzej przeciwko ustawie protestuje Polska Grupa Paliwowa, skupiająca niezależnych dystrybutorów i operatorów stacji. – Problem polega na tym, że podatek obejmuje jedynie część roku, zanim wiadomo, jaki będzie wynik całej działalności w 2026 r. Środki odbierane dziś firmom jako rzekome nadzwyczajne zyski mogą być konieczną poduszką finansową w drugiej połowie roku – powiedział Robert Petruczuk, prezes PGP. Zdaniem Krzysztofa Rutkowskiego, partnera KDCP i przewodniczącego rady nadzorczej PGP, mechanizm uderza głównie w polskich prywatnych importerów. – Nawet 750-800 stacji paliw może ograniczyć działalność lub zostać zamkniętych w wyniku problemów z płynnością – wskazał Rutkowski.

Importerzy podkreślają, że wzrost nominalnych przychodów nie oznacza nadzwyczajnych zysków. – W momencie, gdy rośnie cena ropy, zarabiają ci, którzy ją wydobywają. Importer jest biorcą ceny z rynku – wyjaśniał Rutkowski podczas posiedzenia komisji finansów publicznych. Jego zdaniem ustawa może odwrócić sytuację: osłabić tych, którzy budowali presję konkurencyjną, i wzmocnić największych graczy dysponujących skalą i dywersyfikacją.

Orlen lawiruje, stawka sporu rośnie

Największy koncern paliwowy w kraju, kontrolowany przez Skarb Państwa, zajmuje ostrożne stanowisko. – Orlen zawsze działa zgodnie z obowiązującymi przepisami i brał udział w konsultacjach publicznych – poinformowało biuro prasowe spółki. Koncern nie komentuje ewentualnych decyzji dotyczących członkostwa w POPiHN, która krytycznie oceniła ustawę. Organizacja ostrzega przed ograniczeniem inwestycji w transformację energetyczną.

Spór o windfall tax stał się czymś więcej niż dyskusją o jednorazowym podatku. To spór o to, czy państwo sięga po rzeczywiste nadzwyczajne zyski, czy po płynność firm, które w czasie napięć na rynku miały zapewniać paliwo dla Polski i utrzymywać konkurencję. Teraz decyzja należy do prezydenta, który może ustawę podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Michał Obara/Leszek Szymański

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com