W czwartek we Wrocławiu odbyła się polska premiera najnowszego tramwaju Škody – modelu 52T. To pierwszy pokaz tego pojazdu poza granicami Czech. Wybór Wrocławia nie był przypadkowy – miasto od lat użytkuje tramwaje czeskiego producenta i przymierza się do wymiany aż 160 pojazdów.
Produkowany w Pilźnie tramwaj ma 32 metry długości i 2,5 metra szerokości. Może zabrać 243 pasażerów, w tym 70 na miejscach siedzących ustawionych w dwóch rzędach po dwa siedzenia. Pasażerowie mają do dyspozycji pięć par szerokich, dwuskrzydłowych drzwi, klimatyzację całopojazdową, nowoczesny system informacji pasażerskiej oraz oświetlenie LED. Maksymalna prędkość eksploatacyjna wynosi 70 km/h.
Największą nowością jest zaawansowany system antykolizyjny wykorzystujący LiDAR, kamerę HD i mapy wysokiej rozdzielczości. Tramwaj potrafi samodzielnie zahamować w przypadku napotkania przeszkody. To rozwiązanie ma znacząco podnieść bezpieczeństwo zarówno pasażerów, jak i innych uczestników ruchu.
Polska strategicznym rynkiem Škody
Premiera we Wrocławiu nie jest dziełem przypadku. MPK Wrocław od lat eksploatuje pojazdy Škody – jedna szósta z 300 wrocławskich tramwajów to modele 16T i 19T. Przewoźnik planuje wymianę najstarszych, wysokopodłogowych składów Konstal 105, pochodzących konstrukcyjnie z lat 70. W maju zakończyły się konsultacje rynkowe, w których brała udział również Škoda. W grę wchodzi zamówienie na 160 nowych pojazdów. – Spodziewamy się, że przełoży się to na obniżenie kosztów utrzymania pojazdu. Aby uzyskać jak najlepsze parametry przyspieszenia na wymagającej praskiej infrastrukturze, wszystkie wózki tramwaju są napędne – powiedział Zbynek Drugda, dyrektor ds. sprzedaży na Polskę i Bałkany Škoda Group.
Pierwsze egzemplarze 52T weszły do regularnego ruchu pasażerskiego w Pradze 3 listopada 2025 roku. Zamówienie podstawowe dla stolicy Czech obejmuje 40 pojazdów, z opcją rozszerzenia do 200 sztuk. Dla lokalnego operatora 52T ma być kluczowym elementem modernizacji taboru tramwajowego w najbliższych latach.
Bezpieczeństwo i innowacje
Škoda położyła duży nacisk na bezpieczeństwo. Oprócz systemu antykolizyjnego, kształt czoła tramwaju został zaprojektowany tak, aby w razie zderzenia z pieszym ograniczyć ryzyko wciągnięcia go pod pojazd i zminimalizować potencjalne obrażenia. Bezpieczeństwo na zewnątrz wspiera także system kamer, który pełni funkcję podobną do lusterek. – Nie ograniczamy się wyłącznie do systemu antykolizyjnego. Kształt czoła tramwaju został zaprojektowany tak, aby w razie zderzenia z pieszym ograniczyć ryzyko wciągnięcia go pod pojazd i zminimalizować potencjalne obrażenia – dodał Zbynek Drugda.
Pojazd jest bardzo cichy – to zasługa odpowiedniej kombinacji wózków skrajnych skrętnych i częściowo skrętnych w środkowej części, a także opracowanego samodzielnie układu napędowego. Tramwaj może hamować elektrodynamicznie aż do zatrzymania, co uzupełnia standardowe hamowanie odzyskowe. Odzyskana energia w pierwszej kolejności zasila systemy własne pojazdu, a nadwyżka trafia do sieci trakcyjnej, gdzie może być wykorzystana przez inne tramwaje.
Źródło: WNP.PL, Fot. Adrian Ołdak / PTWP

