Pięć dozorów jądrowych, w tym polska Państwowa Agencja Atomistyki, nie znalazło fundamentalnych przeszkód dla projektu fińskiego reaktora LDR-50. Technologia ma ogrzewać miasta i zastąpić węgiel. Równocześnie Orlen Synthos Green Energy składa wniosek o wsparcie dla 14 reaktorów BWRX-300 w Polsce, a Synthos Green Energy planuje budowę 14 takich samych jednostek w Wielkiej Brytanii.
Rynek małych reaktorów modułowych przechodzi od deklaracji do konkretów. Fiński Steady Energy uzyskał pozytywny sygnał od regulatorów z Finlandii, Szwecji, Ukrainy, Czech i Polski. Wspólny wczesny przegląd projektu LDR-50 nie wskazał barier bezpieczeństwa, które mogłyby zatrzymać inwestycję. To ważny krok, choć jeszcze nie zgoda na budowę.
Ciepło z atomu dla miast
LDR-50 nie jest reaktorem zaprojektowanym do produkcji prądu. Jego moc cieplna wynosi 50 MW, a podstawowym zadaniem ma być dostarczanie stabilnego, niskoemisyjnego ciepła do miejskich sieci ciepłowniczych i przemysłu. W Polsce, gdzie ciepłownictwo wciąż w dużej mierze opiera się na węglu i gazie, to technologia, która może zmienić zasady gry. Ministerstwo Energii w swojej strategii wskazuje właśnie małe reaktory jako jedno z potencjalnych źródeł dla dużych aglomeracji.
– Nasi partnerzy w polskim sektorze ciepłowniczym to specjaliści od ciepła, niekoniecznie od technologii jądrowej. Dlatego ten przegląd ma znaczenie: choć wstępny, pięciu niezależnych regulatorów, w tym PAA, nie widzi fundamentalnych przeszkód dla technologii, która może zastąpić paliwa kopalne, zachowując stabilność dostaw ciepła – mówi Alice Neffe, Country Manager Steady Energy na rynek polski.
Firma już buduje w Helsinkach pełnoskalową, niejądrową instalację pilotażową reaktora. Pilot powstaje w dawnej elektrociepłowni węglowej należącej do spółki Helen. Zamiast paliwa jądrowego ciepło będą wytwarzać elementy elektryczne, co pozwoli przetestować kluczowe rozwiązania bezpieczeństwa przed formalnym procesem licencyjnym.
Polskie SMR-y nabierają tempa
Równolegle polski kapitał stara się przyspieszyć własne projekty SMR. Orlen Synthos Green Energy złożyło do ministra energii wniosek o rozpoczęcie prac nad systemem wsparcia dla budowy 14 reaktorów BWRX-300 w trzech lokalizacjach: Włocławku, Stawach Monowskich i Stalowej Woli. Mechanizm kontraktu różnicowego ma ograniczyć ryzyko przychodowe i ułatwić finansowanie pierwszej floty małych reaktorów.
Na Wyspy Brytyjskie wybiera się z kolei Synthos Green Energy Michała Sołowowa, działający bez Orlenu, ale z partnerami przemysłowymi – m.in. Samsung C&T, Laing O’Rourke, Aecon Group i Google Cloud. Plan zakłada 14 reaktorów BWRX-300 w Wielkiej Brytanii o wartości nawet 35 mld funtów. Projekt również opierałby się na modelu kontraktu różnicowego.
– To bardzo zachęcający wynik dla Steady Energy. Naszą ambicją jest wprowadzenie LDR-50 na rynki międzynarodowe, a fakt, że uczestniczące w przeglądzie dozory jądrowe nie zidentyfikowały fundamentalnych przeszkód dla wdrożenia tej koncepcji zgodnie z ich krajowymi wymogami bezpieczeństwa, to bardzo pozytywny sygnał – mówi Tommi Nyman, prezes Steady Energy.
Udział polskiej Państwowej Agencji Atomistyki w przeglądzie ma znaczenie instytucjonalne. PAA zdobywa praktyczne doświadczenie w ocenie nowych technologii reaktorowych, co może okazać się kluczowe, gdy w Polsce rzeczywiście mają powstać różne projekty SMR – dla energetyki, przemysłu i ciepłownictwa. Zdolność państwa do sprawnego licencjonowania może być bowiem wąskim gardłem dla całego rynku małych reaktorów.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / Steady Energy

