Strefa euro zaskakuje wzrostem. Pomogły AI i wydatki rządowe

Gospodarka strefy euro w drugim kwartale wzrosła o 0,4 proc. w ujęciu kwartalnym, podczas gdy analitycy ankietowani przez agencję Reuters zakładali wzrost o 0,2 proc. W skali roku tempo wzrostu dla bloku liczącego 360 milionów mieszkańców przyspieszyło do 1,0 proc., przy prognozie 0,5 proc.

Opublikowane w czwartek dane Eurostatu pokazują, że wspólnota 21 państw poradziła sobie z trudnym otoczeniem lepiej, niż oczekiwano. Rosnące inwestycje w sztuczną inteligencję, wyższe wydatki rządowe oraz czynniki jednorazowe z nawiązką zrekompensowały negatywny wpływ wysokich kosztów energii i wojny w Iranie.

Choć odczyt okazał się lepszy od prognoz, skala wzrostu pozostaje skromna w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, które w tym roku prawdopodobnie odnotują ekspansję powyżej 2 proc. Za oceanem koniunkturę napędzają między innymi duże i potencjalnie niezrównoważone wydatki sektora prywatnego na sztuczną inteligencję.

W strefie euro pojawiają się też pozytywne sygnały. Bezrobocie w czerwcu utrzymało się na stabilnym poziomie 6,3 proc., a kluczowy wskaźnik nastrojów gospodarczych, również opublikowany w czwartek, wzrósł bardziej, niż oczekiwano. To zasługa poprawy nastrojów w przemyśle i usługach.

Przemysł, który od lat boryka się z problemami, tym razem zaskakująco dobrze poradził sobie z wysokimi kosztami energii. W ubiegłych latach były one stałym obciążeniem, teraz mogły przyczynić się do wzrostu gospodarczego.

Największe gospodarki z solidnymi wynikami

Wśród dużych państw członkowskich wzrost o 0,2 proc. odnotowały Niemcy, Francja i Włochy. Hiszpania, która od lat pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek Unii, zanotowała 0,7 proc., bijąc prognozy na poziomie 0,6 proc. Holandia zaskoczyła jeszcze bardziej, podwajając oczekiwania i osiągając 0,4 proc.

Szczególnie mocnym wynikiem może pochwalić się Irlandia, której gospodarka urosła w ujęciu kwartalnym o 3,9 proc. To zasługa międzynarodowych firm z branży IT i komunikacji, które mają tam siedziby z powodów podatkowych. Ożywienie w przemyśle i szybka ekspansja Irlandii mogą jednak nie być trwałe.

Trzeci kwartał pod znakiem zapytania

– Niedawna eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie oznacza, że prawdopodobnie upłynie jeszcze więcej czasu, zanim zostanie osiągnięte ostateczne porozumienie między USA a Iranem. To prawdopodobnie osłabi ożywienie gospodarcze w drugiej połowie roku – powiedział ekonomista Commerzbanku Jörg Krämer.

– Mimo to, mocne dane opublikowane w czwartek sugerują, że Niemcy mogą w tym roku odnotować wzrost o 1,0 proc. zamiast 0,6 proc. odnotowanych wcześniej – dodał Krämer.

Za dobrą koniunkturą w drugim kwartale mogą częściowo stać zdarzenia jednorazowe. Wysokie koszty energii i niedobory surowców w Azji sprawiły, że część nabywców przeniosła zamówienia do Europy, a wiele firm przyspieszyło realizację kontraktów w obawie przed nasileniem się braków produktów.

Kolejne miesiące mogą być trudniejsze. Konflikt USA i Iranu wciąż trwa, a wyższe ceny energii powoli przechodzą na konsumentów w postaci droższych paliw, biletów lotniczych i wakacji. Inflacja obniża realne dochody gospodarstw domowych, a do tego dochodzi presja ze strony stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego. Zaufanie konsumentów może się pogorszyć, a przemysł straci to, co w drugim kwartale dały mu czynniki nadzwyczajne.

Źródło: WNP.PL, Fot. ilolab / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu