Superjacht Zuckerberga odmówił pomocy dryfującej motorówce na Alasce

Jak podał The Guardian, na Marka Zuckerberga spadła fala krytyki po tym, jak jego superjacht Silicon Valley miał w zeszłym tygodniu wielokrotnie odmówić pomocy dryfującej motorówce u wybrzeży Alaski. Do zdarzenia doszło w południowo-wschodniej części stanu, w pobliżu Juneau.


Sytuacja zaczęła się od tego, że jednostce w pobliżu stolicy Alaski skończyło się paliwo i zaczęła dryfować. Straż przybrzeżna została powiadomiona około godziny 21:30 i oceniła, że załodze nie grozi niebezpieczeństwo. Mimo to w jej imieniu nadano komunikat z prośbą o pomoc.

Na apel odpowiedział statek wycieczkowy „Dziedzictwo dzikiej przyrody”, obsługiwany przez firmę turystyczną UnCruise Adventures. To jego załoga odholowała motorówkę do zatoki Farragut. Jak wynika z relacji jednego z pasażerów, wcześniej szansa na pomoc była znacznie bliżej.

– W nocy nasz statek uratował dryfującą łódź. Zrobiliśmy to po tym, jak skontaktowała się z nami straż przybrzeżna. Najwyraźniej wcześniej jacht Marka Zuckerberga, który znajdował się bliżej, wielokrotnie odmawiał reakcji – napisał na portalu Bluesky jeden z pasażerów wycieczkowca „Dziedzictwo dzikiej przyrody”.

Pasażer przekazał również, że gdy ogłoszono, czyja jednostka zignorowała prośbę, na pokładzie rozległo się niemal jednogłośne buczenie.

Krytyka w sieci

Po nagłośnieniu sprawy Zuckerberg zaczął zbierać gorzkie słowa od internautów. Jeden z nich odniósł się wprost do widoku superjachtu zacumowanego w zatoce Auke.

– Mieszkam w Juneau i od dłuższego czasu muszę patrzeć na ten okropny widok zacumowany w zatoce Auke. Pi****** Zuckerberga – napisał jeden z użytkowników Reddita.

– Brawo, Zuck, prawdziwy 'człowieku bliski ludowi’. Może to jednak prawda, że bogaci mają nas wszystkich gdzieś – napisał inny na platformie X.

Reakcja rzecznika

Do zarzutów odniósł się Brian Baker, rzecznik miliardera. W rozmowie z Forbsem zaprzeczył, by załoga superjachtu celowo zignorowała prośby o pomoc. Wyjaśnił, że nasłuchiwała innego kanału radiowego, a częstotliwość, na której nadawała motorówka, sprawdzono dopiero, gdy akcja ratunkowa już trwała.

– Cieszymy się, że wszyscy są bezpieczni – podkreślił rzecznik.

Superjacht Silicon Valley, wart około 300 milionów dolarów, w chwili zdarzenia nie miał na pokładzie Marka Zuckerberga.

Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu