Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, został wpisany na listę osób uznawanych za tzw. wrogów Ukrainy przez kontrowersyjne ukraińskie centrum „Myrotworeć”. Powodem miało być użycie przez polityka określenia „Małopolska Wschodnia” wobec terenów dzisiejszej zachodniej Ukrainy oraz krytyka gloryfikacji Stepana Bandery i zbrodni wołyńskich.
Ukraińska pozarządowa organizacja „Myrotworeć”, która od lat publikuje spis osób określanych mianem wrogów Ukrainy, dodała do niego nazwisko Zbigniewa Boguckiego. W uzasadnieniu wpisu wymieniono „zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”, „udział w aktach agresji humanitarnej” oraz „manipulowanie informacjami w celu podżegania do nienawiści Polaków wobec Ukraińców”. Działalność samego centrum budzi jednak kontrowersje na Ukrainie, a organizacje praw człowieka krytykują publikowanie danych osobowych bez zgody zainteresowanych.
Spór o przeszłość i teraźniejszość
Wszystko zaczęło się 1 lipca, gdy Bogucki komentował propozycję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o utworzeniu Panteonu Bohaterów. Polityk stwierdził, że choć to suwerenna decyzja Kijowa, to w jego ocenie i prezydenta Karola Nawrockiego sławienie Stepana Bandery oraz innych zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej nie jest kierunkiem zgodnym z wartościami europejskimi. – To ustawodawstwo państwa ukraińskiego, mają suwerenność i swobodę decyzji. Pytanie, czy te decyzje są dobre. W mojej ocenie, a przede wszystkim w ocenie prezydenta Karola Nawrockiego, ale myślę że i olbrzymiej większości Polaków sławienie Stepana Bandery, zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji, wspólnych wartości europejskich czy transatlantyckich – wymieniał Bogucki.
Użyte przez niego pojęcie „Małopolska Wschodnia” ma historyczne korzenie w okresie II Rzeczypospolitej i obejmowało tereny trzech województw: lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. Już wtedy budziło kontrowersje, gdyż obszary te historycznie nie należały do Małopolski, a zamieszkiwała je głównie ludność ukraińska. Dziś w większości są to ziemie Ukrainy, tylko niewielka część należy do województwa podkarpackiego.
Konsekwencje polityczne
Wpisanie Boguckiego na listę „Myrotworecia” to kolejny epizod zaostrzającego się sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne. Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”, co wywołało falę krytyki w Polsce. 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki zadecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który ukraiński przywódca odesłał dzień później do Warszawy.
Wcześniej w bazie „Myrotworeć” znaleźli się m.in. liderzy Konfederacji Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak oraz szef Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun. Mimo że organizacja nie ma oficjalnych uprawnień państwowych, jej działania wpływają na polityczną atmosferę między krajami, zwłaszcza w kontekście trudnych relacji historycznych.
Źródło: Niezależna, Fot. PAP/

