Właściciele nieruchomości, które ucierpiały w wyniku incydentu z rosyjską rakietą na Lubelszczyźnie, nie otrzymają specjalnego odszkodowania od państwa. Prawnik wyjaśnia, że niekiedy o rekompensatę można się ubiegać u ubezpieczyciela.
Dr hab. prof. UAM Marcin Orlicki, radca prawny specjalizujący się w prawie cywilnym i ubezpieczeniowym, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” opublikowanym 31 lipca 2026 r. zwrócił uwagę, że mieszkańcy terenów przygranicznych powinni zawczasu pomyśleć o ochronie ubezpieczeniowej. Jak tłumaczy, nie istnieje żaden szczególny tryb rekompensat dla poszkodowanych w tego typu zdarzeniach.
– Mieszkający blisko granicy powinni myśleć o zawarciu takich ubezpieczeń, które dadzą im skuteczną ochronę przed szkodami spowodowanymi działaniami wojennymi – powiedział Orlicki.
Ekspert zaznacza, że wszystko zależy od rodzaju budynku oraz charakteru umowy ubezpieczenia. W przypadku budynków rolniczych ochrona wynika z obowiązkowego ubezpieczenia, natomiast w przypadku pozostałych nieruchomości decydujące znaczenie mają zapisy polisy.
Obowiązkowe ubezpieczenie budynków rolniczych
– Jeśli ucierpiał budynek rolniczy, to wówczas zastosowanie znajdzie obowiązkowe ubezpieczenie tego typu budynków. Zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela są jednolite i określone w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych – wyjaśnił prawnik.
Zakład ubezpieczeń nie ma prawa ograniczać odpowiedzialności w stosunku do poziomu wyznaczonego przez ustawę. W art. 73 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zawierającym katalog dopuszczalnych wyłączeń odpowiedzialności, nie wymieniono bowiem działań wojennych.
– Ubezpieczyciele, w przypadku ubezpieczeń budynków w gospodarstwach rolnych, nie mogą w żaden sposób zawęzić swojej odpowiedzialności w stosunku do standardu ustawowego. W katalogu dopuszczalnych wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela wskazanych w art. 73 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie wymieniono działań wojennych. W związku z tym należy wnioskować, że nawet jeśli szkoda powstała jako uboczny efekt działań wojennych, w tym również tych toczących się poza granicami Polski, to ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność – powiedział Marcin Orlicki.
Dobrowolna polisa i wyłączenia wojenne
Inaczej wygląda sytuacja właścicieli budynków innych niż rolnicze. Umowa ubezpieczenia ma w ich przypadku charakter dobrowolny, a zakres ochrony może być ustalany indywidualnie.
– Natomiast w przypadku ubezpieczeń obejmujących budynki inne niż w gospodarstwach rolnych, umowa ubezpieczenia jest dobrowolna. W związku z tym każdy właściciel budynku może mieć ubezpieczenie na innych zasadach – z wyłączeniem albo z brakiem wyłączenia odpowiedzialności za szkody wynikające ze zdarzeń wojennych. W tym przypadku zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela nie są w żaden sposób zunifikowane i nie wynikają z przepisów prawa, tylko z treści umowy – dodał ekspert.
Marcin Orlicki radzi, by osoby mieszkające blisko granicy sprawdziły, czy ich polisa nie zawiera wyłączenia odpowiedzialności za szkody wojenne. W przypadku budynków rolniczych taka klauzula nie może się w ogóle znaleźć w umowie, bo ustawa tego zabrania.
Źródło: WNP.PL, Fot. Wojtek Jargiło / PAP

