Szwajcarski Bank Narodowy w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku odnotował zysk netto w wysokości 25,2 mld franków. Największe zasługi mają rynki walutowe oraz odsetki, a słabsza koniunktura na rynku złota zmniejszyła końcowy rezultat o 6,4 mld CHF.
To rezultat lepszy niż osiągnięty w całym poprzednim roku, kiedy bank zarobił 25 mld franków. Z tamtego zysku 3 mld CHF trafiły do wszystkich kantonów, a 1 mld CHF zasilił budżet Konfederacji. Same pierwsze półrocze przyniosło więc więcej niż cały ubiegły rok.
Co napędzało wynik banku
Największą część zysku wygenerowały pozycje walutowe, które dały 31,7 mld CHF. Dochody odsetkowe od obligacji skarbowych, instrumentów dłużnych i podobnych papierów wartościowych sięgnęły 6,7 mld CHF. Kolejne 1,7 mld CHF pochodziło z dywidend wypłacanych przez globalne spółki i banki, a dodatnie różnice kursowe przyniosły 2,5 mld CHF.
Mimo dodatnich strumieni przychodów bank musiał jednak dokonać odpisów. Spadek notowań złota oznaczał stratę w wysokości 6,4 mld CHF. W skarbcach SNB na koniec czerwca znajdowało się 1040 ton kruszcu, a poziom rezerw przez całe półrocze się nie zmieniał, ale światowe giełdy wyceniały złoto niżej. Straty przyniosły także posiadane akcje.
Frank w centrum uwagi
Bank zapewnia, że w razie potrzeby będzie reagował na rynku walutowym.
– W razie konieczności SNB jest gotowy interweniować na rynku walutowym. W ten sposób SNB powstrzymuje gwałtowną i nadmierną aprecjację franka szwajcarskiego, która mogłaby zagrozić stabilności cenowej w Szwajcarii – czytamy w komunikacie banku.
Dla polskich posiadaczy kredytów hipotecznych denominowanych we frankach istotne jest natomiast to, że na czerwcowym posiedzeniu bank centralny utrzymał stopę procentową na poziomie 0,00 proc.
Źródło: WNP.PL, Fot. Michael Derrer Fuchs / Shutterstock

