„Telegraph”: Bruksela chce miliardów od Londynu za dostęp do funduszy obronnych

Unia Europejska domaga się od Wielkiej Brytanii wpłaty od 4 do 6 mld euro w zamian za udział w wartym 150 mld euro programie zbrojeniowym SAFE – podał „Telegraph”. Londyn i Ottawa, jako partnerzy obronni UE, mają zapłacić składkę proporcjonalną do korzyści, jakie uzyskają ich firmy z programu.

  • Według źródeł „Telegrapha”, Komisja Europejska żąda od Wielkiej Brytanii od 4 do 6 mld euro za uczestnictwo w programie Security Action for Europe (SAFE).
  • Program SAFE oferuje tanie pożyczki na wydatki obronne i zachęca państwa do wspólnych zakupów broni w celu obniżenia kosztów.
  • Londyn i Ottawa podpisały z UE partnerstwo obronne, ale muszą wnieść opłatę wstępną, zależną od PKB i wielkości przemysłu zbrojeniowego.
  • Bruksela ma nadzieję, że wpłata zostanie dokonana przed 30 listopada, gdy upływa termin składania ofert do finansowania z SAFE — w przeciwnym razie brytyjskie firmy mogą zostać wykluczone z programu.
  • Według „Telegrapha” żądanie może być formą presji politycznej wobec rządu Keira Starmera, który rozważa zacieśnienie relacji gospodarczych z UE.

Komisja Europejska zażądała od Wielkiej Brytanii wpłaty w wysokości od 4 do 6 miliardów euro na rzecz unijnego programu zbrojeniowego SAFE (Security Action for Europe) o łącznej wartości 150 miliardów euro – poinformował dziennik The Telegraph, powołując się na źródła w instytucjach unijnych.

Według rozmówców gazety, żądanie Brukseli stanowi swego rodzaju „otwartą ofertę” wobec Londynu – nie tylko finansową, ale też polityczną, sygnalizującą chęć pogłębienia współpracy obronnej między Unią Europejską a Wielką Brytanią po brexicie.

Program wzmacniający bezpieczeństwo

Program SAFE ma na celu wzmocnienie zdolności obronnych państw europejskich poprzez oferowanie preferencyjnych pożyczek na wydatki wojskowe oraz zachęcanie krajów do wspólnych zakupów broni. Taki mechanizm ma pozwolić na obniżenie kosztów produkcji uzbrojenia i zwiększenie spójności przemysłu zbrojeniowego w Europie.

Choć SAFE jest inicjatywą unijną, uczestniczą w niej również Wielka Brytania i Kanada, które podpisały z UE porozumienia o współpracy obronnej. Londyn, mimo opuszczenia Unii Europejskiej, utrzymuje ścisłe relacje w dziedzinie bezpieczeństwa z krajami członkowskimi, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie i rosnącego napięcia w relacjach z Rosją.

Według źródeł cytowanych przez The Telegraph, Unia oczekuje, że Wielka Brytania – jako znaczący partner wojskowy w Europie – dołoży się finansowo do wspólnych inicjatyw obronnych. Choć propozycja nie ma charakteru ultimatum, ma być testem gotowości Londynu do zaangażowania się w projekty budujące wspólną europejską architekturę bezpieczeństwa.

Opłata „proporcjonalna do korzyści”

Zgodnie z dokumentem Komisji Europejskiej przekazanym państwom członkowskim 11 sierpnia, Wielka Brytania i Kanada – jako potencjalni partnerzy w unijnym programie obronnym – powinny wnieść opłatę wstępną, której wysokość ma być „proporcjonalna do korzyści”, jakie ich gospodarki i przedsiębiorstwa mogą uzyskać z udziału w tym przedsięwzięciu. Wysokość składki ma być uzależniona m.in. od poziomu PKB obu państw oraz skali ich przemysłu zbrojeniowego.

Jak podaje dziennik, propozycja Brukseli może być także elementem presji politycznej wobec Londynu. Pierwszy termin składania wniosków o finansowanie w ramach programu mija bowiem 30 listopada — jeśli do tego czasu Wielka Brytania nie zaakceptuje warunków uczestnictwa, istnieje ryzyko, że jej firmy zostaną całkowicie wykluczone z możliwości ubiegania się o unijne fundusze obronne.

Oznaczałoby to znaczną stratę dla brytyjskiego przemysłu zbrojeniowego, który – mimo wyjścia Wielkiej Brytanii z UE – wciąż odgrywa ważną rolę w europejskich łańcuchach dostaw w sektorze obronnym. Dla Kanady sytuacja jest mniej napięta politycznie, jednak również w jej przypadku udział w programie wiązałby się z koniecznością poniesienia niemałych kosztów finansowych.

Rozsądna propozycja

Według informacji przytoczonych przez gazetę, propozycja Unii Europejskiej wobec Wielkiej Brytanii jest oceniana jako „rozsądna”, choć w samym Londynie może być postrzegana jako odejście od wcześniejszych postanowień brexitu. W artykule zwrócono uwagę, że maksymalna kwota, o której mowa w propozycji Brukseli, zbliża się do 9 mld euro – czyli niemal tyle samo, ile Wielka Brytania wpłacała rocznie do budżetu UE w czasach członkostwa.

Gazeta „Telegraph”, powołując się na anonimowych informatorów, podała, że państwa członkowskie Unii zgodziły się w piątek na możliwość wysuwania dodatkowych żądań finansowych wobec Wielkiej Brytanii, jeżeli premier Keir Starmer zgłosi oczekiwania dotyczące szerszego dostępu do jednolitego rynku UE. Innymi słowy, każde żądanie ułatwiające Brytyjczykom handel na unijnym rynku mogłoby wiązać się z dodatkowymi zobowiązaniami finansowymi.

W ramach programu SAFE największym beneficjentem ma być Polska, której przyznano środki w wysokości 43,7 mld euro. Kwota ta ma wspierać różne projekty i inwestycje w kraju, zwiększając możliwości rozwojowe Polski w kontekście unijnych inicjatyw gospodarczych i strategicznych. Program SAFE w ten sposób wyraźnie faworyzuje państwa członkowskie Europy Środkowo-Wschodniej, przyczyniając się do wyrównywania szans między krajami o różnym stopniu rozwoju gospodarczego.

Źródło: The Telegraph

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu