Jakie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski ma terminal LNG w Świnoujściu?

Terminal im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, działający od 2016 roku i rozbudowany do przepustowości 8,3 miliarda metrów sześciennych rocznie w 2025 roku, stanowi dziś kluczowe morskie okno na światowy rynek gazu dla Polski. Jego znaczenie wykracza daleko poza zwykłą dywersyfikację kierunków dostaw, ponieważ terminal pozwolił Polsce na fizyczne odcięcie się od rosyjskiego gazu ziemnego, które nastąpiło w kwietniu 2022 roku, oraz na pełnienie roli regionalnego hubu gazowego dla państw Europy Środkowo‑Wschodniej, w tym dla Ukrainy, Czech, Słowacji i Litwy.

Przed 2016 rokiem Polska nie miała żadnego bezpośredniego dostępu do morskich dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG), będąc całkowicie uzależnioną od dostaw rurociągowych z kierunku wschodniego (Rosja), zachodniego (Niemcy) i południowego (Czechy). Gdy w kwietniu 2022 roku Gazprom wstrzymał dostawy rurociągiem jamalskim, terminal w Świnoujściu okazał się nie tylko alternatywą, ale wręcz kołem ratunkowym dla polskiego systemu gazowego. Dziś, po rozbudowie i uruchomieniu drugiego stanowiska do przeładunku, infrastruktura ta stała się jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Polski, ale całego regionu.

Terminal w Świnoujściu jest instalacją typu onshore, co oznacza, że gazowiec cumuje przy nabrzeżu, a skroplony gaz jest pompowany rurociągami do naziemnych zbiorników magazynowych. Proces regazyfikacji, czyli ponownego zamieniania cieczy w gaz, odbywa się w parownikach, które podgrzewają LNG do temperatury około 10 stopni Celsjusza, przywracając mu postać lotną, gotową do wprowadzenia do sieci przesyłowej. W 2025 roku zakończono kluczową rozbudowę: powstało drugie stanowisko do przeładunku (drugie nabrzeże), przybył drugi zbiornik magazynowy o pojemności 180 tysięcy metrów sześciennych, a także zainstalowano dodatkowe parowniki. Dzięki temu nominalna przepustowość regazyfikacyjna wzrosła z pierwotnych 5 miliardów do 8,3 miliarda metrów sześciennych rocznie, przy czym operator deklaruje możliwość technicznego osiągnięcia nawet 9 miliardów w trybie szczytowym.

Oznacza to, że terminal jest w stanie pokryć około 40 procent krajowego zapotrzebowania na gaz ziemny, które w 2025 roku wyniosło około 20 miliardów metrów sześciennych (wliczając odbiory na potrzeby przemysłu, ciepłownictwa i gospodarstw domowych). Pozostała część zapotrzebowania jest uzupełniana przez gazociągi z Niemiec (kierunek zachodni) oraz przez połączenia z Czechami i Słowacją, a także przez Baltic Pipe z Norwegii. Terminal pracuje w trybie ciągłym, a jego ładunki pochodzą z różnych źródeł: w 2025 roku najwięcej gazu dostarczyły Stany Zjednoczone (ponad 60 procent), Katar (około 20 procent), Nigeria (około 10 procent), a resztę uzupełniły dostawy spotowe z Norwegii, Trynidadu i Tobago oraz z Egiptu.

Zapisz się do newslettera!

Bezpieczeństwo fizyczne i ochrona infrastruktury krytycznej

Terminal LNG w Świnoujściu jest klasyfikowany jako obiekt o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego państwa, co oznacza, że podlega szczegółowym regulacjom w zakresie ochrony fizycznej, monitoringu i procedur antyterrorystycznych. Obszar terminalu jest chroniony przez wyspecjalizowane służby ochrony, a cała infrastruktura – zbiorniki, parowniki, nabrzeża i gazociągi wyprowadzające – jest stale monitorowana za pomocą systemów kamer termowizyjnych, radarów i czujników sejsmicznych. Wjazd na teren instalacji wymaga wieloetapowej autoryzacji, a strefa ochronna wokół terminalu obejmuje również akwen wodny, gdzie ruch statków jest kontrolowany przez Kapitanat Portu oraz jednostki pływające Straży Granicznej.

Od 2022 roku, po sabotażu na gazociągach Nord Stream na Bałtyku, poziom ochrony terminalu został dodatkowo podniesiony. Wprowadzono stałą obecność okrętów Marynarki Wojennej w rejonie podejściowym do portu w Świnoujściu, a wokół samych nabrzeży utworzono podwodne bariery przeciwko nurkom i pojazdom podwodnym. W przypadku potencjalnego ataku lub awarii, procedury bezpieczeństwa przewidują natychmiastowe odcięcie dopływu LNG do zbiorników, uruchomienie awaryjnego rozprężania gazu do atmosfery przez specjalne pochodnie oraz ewakuację personelu w ciągu kilku minut. Do tej pory nie odnotowano żadnego poważnego incydentu, a systemy bezpieczeństwa są regularnie testowane w corocznych ćwiczeniach z udziałem Państwowej Straży Pożarnej, policji i wojska.

Rola w odchodzeniu od rosyjskiego gazu

Kluczowym testem dla terminala w Świnoujściu był kwiecień 2022 roku, gdy Rosja, w odpowiedzi na sankcje nałożone po inwazji na Ukrainę, wstrzymała dostawy gazu rurociągiem jamalskim. Przed tą datą Polska importowała z Rosji około 10 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, co stanowiło mniej więcej 55 procent krajowego zużycia. Gdy kurki po wschodniej stronie zostały zakręcone, terminal LNG okazał się niezbędnym źródłem zastępczym. W ciągu kilku miesięcy operator GAZ‑SYSTEM zwiększył nominalną przepustowość terminalu poprzez intensyfikację procesu regazyfikacji i zmniejszenie czasu postoju gazowców. W drugiej połowie 2022 roku przez Świnoujście przepływały już trzy statki tygodniowo, a roczny wolumen dostaw osiągnął około 6 miliardów metrów sześciennych.

Doświadczenia z 2022 roku pokazały, że terminal nie tylko zastąpił rosyjski gaz pod względem ilościowym, ale również pozwolił na uniezależnienie się od kapryśnej polityki Gazpromu. O ile wcześniej Polska musiała negocjować ceny w ramach długoterminowych kontraktów z Rosją (w tym kontraktu jamalskiego wygasającego w 2022 roku), o tyle dziś może kupować LNG na rynku spotowym u dowolnego dostawcy na świecie.

Co więcej, terminal działa w sposób ciągły i przewidywalny, a jego praca nie jest uzależniona od napięć politycznych czy szantażu gazowego. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, dzięki terminalowi w Świnoujściu Polska zaoszczędziła w latach 2016–2022 około 9–10 miliardów złotych, które musiałaby wydać na zakup gazu po zawyżonych cenach rosyjskich lub na kosztownej przebudowie systemu w trybie awaryjnym.

Terminal jako hub regionalny

Terminal w Świnoujściu przestał być wyłącznie polską infrastrukturą i przekształcił się w regionalne centrum dystrybucyjne dla całej Europy Środkowo‑Wschodniej. Kluczowe znaczenie mają tu połączenia gazociągowe wyprowadzające gaz z terminala w głąb kraju i dalej na południe oraz wschód. Przede wszystkim, od 2024 roku działa całoroczne połączenie gazociągowe Polska‑Litwa (GIPL), które umożliwia przesył gazu z terminala w Świnoujściu do krajów bałtyckich.

Dzięki tej inwestycji Litwa, Łotwa i Estonia, które kiedyś były całkowicie zależne od jedynego dostawcy (Gazpromu), mogą dziś odbierać gaz ze Świnoujścia, a także przesłać go dalej do Finlandii przez nowe połączenie Baltic Connector. W 2025 roku kierunek litewski odpowiadał za około 12 procent wolumenu przepływającego przez terminal.

Jeszcze większe znaczenie ma kierunek ukraiński. Od 2019 roku działa gazociąg łączący Polskę z Ukrainą (połączenie w Hermanowicach), a po rosyjskiej inwazji przepustowość tego kierunku została maksymalnie wykorzystana. Ukraina, która nie posiada własnych terminali LNG i która straciła kontrolę nad częścią swojej infrastruktury wydobywczej, importuje gaz z Europy przez Polskę, Węgry i Słowację.

Gaz ze Świnoujścia, po zregazyfikowaniu, jest wtłaczany do sieci przesyłowej GAZ‑SYSTEM i następnie kierowany do punktu w Hermanowicach, skąd trafia do ukraińskiego systemu gazowego. Według szacunków (dokładne śledzenie pochodzenia gazu jest technicznie utrudnione), Ukraina odebrała w 2025 roku około 3 miliardów metrów sześciennych gazu, który w znaczącej części pochodził ze Świnoujścia – odpowiadało to mniej więcej 15 procentom jej ówczesnego zapotrzebowania. Również Czechy i Słowacja, choć mają własne terminale LNG w planach, w praktyce korzystają z polskiego terminalu jako zaplecza rezerwowego i handlowego.

Kontrakty długoterminowe i dywersyfikacja dostawców

Bezpieczeństwo terminala nie opiera się wyłącznie na jego fizycznej przepustowości, ale także na umiejętności zapewnienia stabilnych dostaw gazu z różnych źródeł. W tym obszarze Polska wypracowała model, który łączy długoterminowe kontrakty z amerykańskimi i katarskimi dostawcami z elastycznymi zakupami na rynku spotowym. Najważniejszy kontrakt długoterminowy został podpisany w 2018 roku z amerykańską firmą Venture Global, która zobowiązała się dostarczać do Świnoujścia przez 20 lat około 2,5 miliarda metrów sześciennych LNG rocznie.

Kolejne umowy zawarto z amerykańskim Cheniere Energy oraz z katarskim Qatargas (ok. 1,5 mld m³ rocznie). Wcześniejszy kontrakt z Sempra Energy został rozwiązany, a jego wolumen zastąpiono większymi dostawami od Venture Global. Łącznie długoterminowe umowy pokrywają około 60–70 procent nominalnej przepustowości terminalu.

Pozostała część jest uzupełniana na rynku spotowym, gdzie ceny kształtują się na bieżąco w zależności od popytu w Azji i Europie. Takie podejście pozwala Polsce na dywersyfikację nie tylko geograficzną (dostawcy z trzech różnych kontynentów), ale również cenową – gdy ceny spotowe są niskie, opłaca się kupować więcej; gdy rosną, można oprzeć się na tańszym gazie kontraktowym.

W odróżnieniu od czasów zależności od jednego dostawcy (Rosji), Polska ma dziś pełną kontrolę nad swoim koszykiem importowym i może reagować na zmieniające się warunki rynkowe. W 2025 roku, gdy ceny gazu na rynku europejskim wzrosły z powodu ograniczenia dostaw przez Ukrainę, Polska zwiększyła odbiory z kontraktów amerykańskich, których cena była ustalona na niższym poziomie, co przyniosło oszczędności rzędu setek milionów złotych.

Połączenie z Baltic Pipe i integracja z rynkiem norweskim

Terminal w Świnoujściu nie działa w izolacji – jest zintegrowany z innymi kluczowymi elementami polskiego systemu gazowego, w tym z gazociągiem Baltic Pipe, który od 2022 roku łączy Polskę z norweskim szelfem kontynentalnym przez Danię. Baltic Pipe ma przepustowość około 10 miliardów metrów sześciennych rocznie, co stanowi więcej niż obecna przepustowość terminala LNG.

W praktyce oznacza to, że Polska ma dwa niezależne, duże źródła gazu: norweskie (rurociągiem przez Danię) i morskie (LNG przez Świnoujście). Są one wzajemnie uzupełniające się – gdy ceny LNG na świecie są wysokie, Polska może ograniczyć import przez terminal i zwiększyć odbiór z Norwegii; gdy ceny LNG spadają, opłaca się więcej kupować przez Świnoujście.

Integracja zwiększa również bezpieczeństwo w przypadku awarii. Gdyby terminal w Świnoujściu musiał zostać czasowo wyłączony (na przykład z powodu pożaru, uszkodzenia nabrzeża lub ataku cybernetycznego), Baltic Pipe jest w stanie samodzielnie pokryć około 80 procent krajowego zapotrzebowania na gaz.

Z drugiej strony, gdyby gazociąg z Norwegii uległ awarii, terminal jest w stanie dostarczyć wystarczającą ilość gazu, by uzupełnić braki. Taka dublująca się struktura jest rzadkością w Europie Środkowo‑Wschodniej, gdzie większość państw polega na jednym dominującym źródle importu. Według ekspertów z Instytutu Studiów Energetycznych, połączenie terminala LNG i Baltic Pipe sprawiło, że Polska jest dziś jednym z najlepiej zabezpieczonych państw w regionie pod względem dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw gazu.

Zależność od amerykańskiego LNG i napięcia geopolityczne

Mimo niezaprzeczalnych korzyści, terminal w Świnoujściu nie jest całkowicie wolny od ryzyk. Najpoważniejszym wyzwaniem pozostaje wysoki udział gazu amerykańskiego w miksie importowym. Ponad 60 procent LNG trafiającego do Świnoujścia pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, co oznacza, że Polska stała się pośrednio zależna od polityki energetycznej administracji amerykańskiej, od cen gazu na amerykańskim rynku Henry Hub oraz od zdolności eksportowych amerykańskich terminali skraplających, takich jak Sabine Pass, Corpus Christi czy Calcasieu. Jakakolwiek poważna awaria w którymś z tych terminali lub decyzja polityczna o ograniczeniu eksportu LNG (na przykład w celu ochrony własnego rynku wewnętrznego) odbiłaby się natychmiast na polskim bezpieczeństwie gazowym.

Kolejnym wyzwaniem są rosnące napięcia na szlakach morskich. Gazowce płynące z Zatoki Meksykańskiej do Świnoujścia pokonują trasę przez Ocean Atlantycki, a następnie przez wody duńskie i niemieckie na Bałtyku. W przypadku blokady Cieśnin Duńskich (na przykład w wyniku konfliktu zbrojnego lub sabotażu) dostawy LNG mogłyby być opóźnione lub całkowicie wstrzymane. Co prawda, istnieje alternatywna trasa przez Kanał La Manche i Cieśninę Kaletańską, ale jest ona dłuższa i bardziej narażona na zatory. Do tego dochodzi ryzyko fizyczne – gazowce są potencjalnymi celami ataków terrorystycznych lub działań hybrydowych, takich jak podłożenie ładunków wybuchowych czy kolizje sterowane przez systemy autonomiczne.

Plany na przyszłość

Plany rozbudowy terminala w Świnoujściu nie kończą się na obecnej przepustowości 8,3 miliarda metrów sześciennych. GAZ‑SYSTEM prowadzi już studia wykonalności nad budową trzeciego stanowiska do przeładunku oraz trzeciego zbiornika magazynowego, co pozwoliłoby zwiększyć przepustowość do około 11 miliardów metrów sześciennych rocznie do 2030 roku.

Wiązałoby się to z koniecznością dodatkowego pogłębienia toru wodnego w Świnoujściu (obecna głębokość to około 14 metrów, a większe gazowce wymagają 16 metrów) oraz przebudowy nabrzeży. Alternatywnym rozwiązaniem, które również jest analizowane, jest budowa pływającego terminala FSRU (Floating Storage and Regasification Unit) w Zatoce Gdańskiej, który pełniłby rolę zaplecza rezerwowego dla terminala lądowego w Świnoujściu. Taki pływający terminal mógłby mieć przepustowość około 5 miliardów metrów sześciennych rocznie i stanowiłby dodatkowe ogniwo bezpieczeństwa w przypadku awarii głównej instalacji.

W dłuższej perspektywie, bo po 2035 roku, rozważa się również możliwość adaptacji terminala do przeładunku zielonego wodoru w postaci skroplonej (LH₂) lub amoniaku, co pozwoliłoby wykorzystać infrastrukturę do transformacji w kierunku gospodarki wodorowej. Na razie są to jednak koncepcje wczesne, a priorytetem pozostaje utrzymanie i dalsze zwiększanie przepustowości LNG, ponieważ – jak pokazał kryzys 2022 roku – dostęp do gazu w postaci skroplonej jest nieodzownym elementem bezpieczeństwa energetycznego państwa, które nie posiada własnych, wystarczających złóż tego surowca.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu