Binance, największa giełda kryptowalut na świecie, może stracić dostęp do całego rynku Unii Europejskiej. Grecki regulator rozważa odrzucenie wniosku o licencję MiCA – donosi Reuters. Decyzja w Atenach przesądzi nie tylko o losach platformy obsługującej 300 mln użytkowników, ale także o przyszłości unijnych regulacji kryptowalut.
Stawką jest pierwszy poważny test dla rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets), które od 2025 roku ma objąć sektor kryptowalut nadzorem zbliżonym do bankowego. Przepisy opierają się na zasadzie jednolitej licencji: firma, która uzyska zezwolenie w jednym państwie członkowskim, może świadczyć usługi w całej UE. Binance wybrał Grecję jako kraj, przez który chce otrzymać ten „paszport”. Według nieoficjalnych informacji grecka Komisja Nadzoru Finansowego ma jednak poważne wątpliwości.
MiCA – nowe standardy dla kryptowalut
Unijne rozporządzenie kończy erę regulacyjnej próżni. Aby uzyskać licencję, giełdy muszą spełnić rygorystyczne wymogi dotyczące kapitału, bezpieczeństwa, przeciwdziałania praniu pieniędzy i ochrony klientów. Binance przekonuje, że współpracuje z regulatorami od miesięcy i spełnia wszystkie normy. Eksperci zwracają jednak uwagę, że MiCA pozwala nadzorcom oceniać nie tylko formalności, ale także reputację podmiotu i historię jego działalności.
– Uzyskanie licencji CASP w ramach MiCA nie ogranicza się do spełnienia wymogów formalnych. Organ nadzoru ocenia również reputację podmiotu, jego właścicieli i osób zarządzających, a także historię przestrzegania przepisów regulacyjnych – powiedział radca prawny Robert Nogacki, partner zarządzający w Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Dla Binance to kluczowy problem. W ostatnich latach giełda ugodziła się z amerykańskimi regulatorami, a założyciel Changpeng Zhao przyznał się do naruszeń przepisów AML. Europejscy nadzorcy mogą uznać, że to dyskwalifikuje firmę na długo przed spełnieniem technicznych wymogów.
Konsekwencje dla rynku
Jeśli Grecja odrzuci wniosek, Binance straci możliwość legalnego działania w Unii Europejskiej po zakończeniu okresu przejściowego. Dla 300 milionów użytkowników platformy w UE oznaczałoby to konieczność migracji na inne, już licencjonowane giełdy. Rynek kryptowalut wejdzie w fazę przyspieszonej konsolidacji – przewagę zyskają podmioty z pełną licencją MiCA, podczas gdy giganci bez zgody regulatora będą musieli opuścić jeden z największych rynków świata.
Sprawa Binance to sygnał, że w erze MiCA rozmiar firmy nie daje już immunitetu. Unia Europejska zamierza traktować kryptowaluty na równi z tradycyjnymi instrumentami finansowymi. Jeśli największa giełda świata nie dostanie zgody, będzie to dowód, że nowe przepisy są równie surowe dla liderów rynku, jak dla małych graczy.
Źródło: WNP.PL, Fot. Mehaniq / Shutterstock

