Agencja Reutera przekazała, że w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3 zginęło 12 osób w wypadku polskiego autokaru. Pojazd wiózł pielgrzymów z Podkarpacia, a rannych zostało co najmniej dziesięć osób.
Jak podawał węgierski serwis hvg.hu, do tragedii doszło około 1.00 w nocy pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály w północno-wschodniej części kraju. Autobus jechał w kierunku Nyíregyházy, w chwili zdarzenia było w nim 57 pasażerów i dwóch kierowców. Wstępne ustalenia policji wskazują, że kierowca mógł zasnąć.
Na miejscu pracowało 14 karetek pogotowia. Ratownicy udzielili pomocy jednej osobie w stanie zagrażającym życiu, dziewięciu osobom z poważnymi obrażeniami oraz 37 osobom z lżejszymi obrażeniami. Poszkodowani trafili do szpitali w Miszkolcu, Debreczynie, Nyíregyházie i Egerze.
Kondolencje premiera Węgier
Premier Węgier Peter Magyar potwierdził, że polski autobus wpadł do rowu na autostradzie M3. Polityk przekazał kondolencje rodzinom ofiar i podziękował uczestnikom akcji ratunkowej.
– Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar! Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową – przekazał Magyar.
Do sprawy odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zapewnił, że służba konsularna podjęła działania, a polska strona pozostaje w kontakcie z Węgrami.
– Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje – powiedział Radosław Sikorski.
Przebieg akcji ratunkowej
Do wypadku doszło na 139. kilometrze M3, za zjazdem do Mezőkeresztes. Autobus zjechał z prostego odcinka drogi do rowu i przewrócił się. W komunikacie policja przekazała, że najbardziej prawdopodobna przyczyna to zaśnięcie kierowcy.
– 16 sierpnia około godziny 1.00 autobus o polskich oznaczeniach poruszał się po autostradzie M3 na 139. kilometrze – w kierunku Nyíregyházy, za zjazdem do Mezőkeresztes – po czym zjechał z prostego odcinka drogi do rowu i przewrócił się. Zgodnie z naszymi aktualnymi informacjami prawdopodobnie kierowca zasnął za kierownicą – podała policja.
Na miejsce skierowano dźwigi, którymi służby podniosły przewrócony pojazd. Zanim ciężki sprzęt dotarł, ratownicy używali wyciągarki, aby unieść tylną oś autobusu. Jak podała agencja MTI, w ten sposób udało się wydostać z pojazdu 35 osób. Z Polski na Węgry wysłano autobus zastępczy.
Źródło: polsatnews.pl, Fot. polsatnews.pl

