Polski przemysł drzewno-meblarski pogrąża się w kryzysie. Zadłużenie firm sięga już 352 mln zł, a według szacunków ekspertów nawet 70 tys. miejsc pracy może być zagrożonych. Branża wini politykę Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które ogranicza dostęp do krajowego drewna.
Z raportu Krajowego Rejestru Długów, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, wynika, że niespłacone zobowiązania producentów mebli wynoszą 135,7 mln zł, a firm drzewnych – 216,3 mln zł. Poza najwyższą strefą wiarygodności płatniczej znalazło się już 26 proc. podmiotów meblarskich (rok temu 14 proc.) i 21 proc. drzewnych (rok temu 13 proc.).
Fala upadłości przyspiesza. Według danych Coface w produkcji mebli w 2025 roku odnotowano 82 bankructwa, wobec 70 w 2024, 53 w 2023 i 37 w 2022. W segmencie wyrobów z drewna upadło 117 firm, podczas gdy rok wcześniej 85, a cztery lata temu zaledwie 33.
Zadłużenie i fala upadłości
– Ograniczenie aktywnej gospodarki leśnej na 20 proc. powierzchni lasów zagrozi nawet 70 tysiącom miejsc pracy – alarmują eksperci. Do premiera i prezydenta trafił list od „Koalicji na rzecz Polskiego Drewna”. – Mamy do czynienia z sytuacją, w której resort realizuje politykę uderzającą w polskie firmy, pracowników i lokalne społeczności – napisano w liście.
Branża wskazuje, że problemem jest nie tylko brak surowca, ale też spadek zamówień i rosnąca tania konkurencja z Azji. Choć Polska jest trzecim producentem mebli w UE, coraz więcej firm traci płynność finansową.
Polityka klimatyczna a przyszłość branży
Przedstawiciele sektora obarczają winą resort klimatu, który konsekwentnie ogranicza dostępność krajowego drewna. W efekcie zakłady borykają się z przerwami w produkcji i rosnącymi kosztami importu. Bez szybkich działań naprawczych – jak czytamy w raporcie – liczba upadłości będzie nadal rosła, a tysiące osób mogą stracić pracę.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Stock image

