Ślązacy nie chcą powtórki z lat 90. Sprawiedliwa transformacja to must have

Na Śląsku, gdzie od lat toczy się debata o przyszłości po zamknięciu kopalń, pojawia się odpowiedź, która może zaskakiwać. Młodzi mężczyźni w wieku 25-40 lat – w tym górnicy, elektrycy i pracownicy produkcji – widzą rozwiązanie w gospodarce przyjaznej środowisku. Aż 82 procent ankietowanych w badaniu „Barbórka 2.0: przyszłość pracy na Śląsku” uważa, że praca w czystym przemyśle byłaby dla nich atrakcyjna.

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie stowarzyszenia BoMiasto wśród ponad pół tysiąca mężczyzn w wieku od 25 do 40 lat. Respondenci mieszkali przede wszystkim w obrębie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W grupie znaleźli się między innymi górnicy, elektrycy i pracownicy produkcji.

Grupa ta w ogólnopolskich badaniach często wskazywana jest jako najbardziej sceptyczna wobec zmiany klimatu i zielonej transformacji. Badania CBOS z 2023 roku („Postawy wobec transformacji energetycznej”) wykazały, że mężczyźni wyrażają większą ostrożność niż kobiety wobec szybkiego osiągnięcia przez Polskę celu neutralności klimatycznej. W badaniu „Barbórka 2.0” postanowiono przyjrzeć się bliżej poglądom tej właśnie grupy.

Wyniki okazały się zaskakujące. Czysty przemysł jest pozytywnie oceniany także przez wyborców partii prawicowych, które w swoich programach głoszą sceptycyzm wobec transformacji energetycznej. 67 procent ankietowanych deklarujących poparcie dla Konfederacji uznało, że rozwój czystego przemysłu oznacza inwestycje w atrakcyjne miejsca pracy.

– Co ciekawe, większość młodych mężczyzn, niezależnie od swoich decyzji przy urnach wyborczych, jest zdania, że czysty przemysł może zwiększyć atrakcyjność Śląska i jest ważnym czynnikiem dla budowania konkurencyjności regionu. Takie odpowiedzi w naszym badaniu wskazało np. ponad 70 procent ankietowanych deklarujących poparcie dla Konfederacji – wyjaśnia Alicja Piekarz, socjolożka i autorka badania „Barbórka 2.0: przyszłość pracy na Śląsku”.

87 procent badanych jest przekonanych, że firmy ograniczające zużycie energii i emisje w procesach produkcyjnych tworzą atrakcyjne miejsca pracy dla mieszkańców regionu.

Zapisz się do newslettera!

Stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia kluczowymi czynnikami

Badanie pokazuje, co dla młodych mężczyzn na Śląsku jest najważniejsze w pracy. Na pierwszym miejscu znajduje się stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia. 89 procent ankietowanych uznało, że atrakcyjna praca musi być przede wszystkim stabilna. 70 procent wskazało wynagrodzenie jako najważniejszy aspekt.

– To dowód na to, że transformacja energetyczna to proces, w którym wbrew pozorom najważniejsze nie są wcale kopalnie i węgiel. W centrum jest praca, która na Śląsku miała i nadal ma szczególną wartość – podkreśla Karolina Skórka, prezeska stowarzyszenia BoMiasto.

Zdaniem Skórki, czysty przemysł jest szansą nie tylko na rozwój regionu, ale także na stabilne zatrudnienie.

– Czysty przemysł jest szansą nie tylko na rozwój regionu, ale także na stabilne zatrudnienie, dlatego jest atrakcyjny dla osób o różnych poglądach politycznych, również tych deklarujących sceptycyzm wobec polityk klimatycznych – wyjaśnia prezeska BoMiasto.

Barometr sprawiedliwej transformacji: społeczeństwo chce uczestniczyć w procesie

Raport „Barometr sprawiedliwej transformacji 2024” dostarcza dodatkowych danych na temat podejścia Ślązaków do transformacji. Autorzy raportu zadali pytania o to, gdzie Ślązacy widzą sedno swojej tożsamości, jakie mają podejście do zamykania kopalń oraz czym jest dla nich proces sprawiedliwej transformacji.

– Ślązacy są gotowi na zmianę, ale chcą, żeby odbyła się ona na jasnych zasadach, była prowadzona konsekwentnie i z prawdziwie prospołecznym podejściem. Inaczej niż odbywała się transformacja w latach 90. – wyjaśnia Alicja Piekarz, współautorka raportu.

57 procent ankietowanych jest zdania, że proces transformacji energetycznej musi być zaplanowany i przeprowadzony przy udziale społeczeństwa. Jedna czwarta badanych (25 procent) uważa, że bezpieczeństwo energetyczne województwa powinno opierać się na odnawialnych źródłach energii.

– Trzy kluczowe czynniki ważne dla badanych to stabilne ceny energii, atrakcyjne miejsca pracy i lepsza jakość powietrza. Te elementy wiążą się z procesem sprawiedliwej transformacji – wyjaśnia Sebastian Pypłacz, wiceprezes stowarzyszenia BoMiasto.

Raport wskazuje, że transformacja nie może być powtórką z lat 90., kiedy to gwałtowne zamykanie kopalń odbywało się bez odpowiedniego wsparcia społecznego i bez przygotowania alternatywnych miejsc pracy. Ślązacy chcą procesu przewidywalnego, z jasnymi zasadami i realnym udziałem społeczeństwa w podejmowaniu decyzji.

Nowe zawody na rynku pracy

Lista zawodów związanych z transformacją energetyczną dynamicznie się rozszerza. To już nie tylko monter paneli fotowoltaicznych czy technik turbin wiatrowych. Specjaliści od rekrutacji poszukują obecnie nie tylko zielonych techników, ale także menedżerów, specjalistów od komunikacji i finansów.

Określenie „zielone kołnierzyki” (green collars) jest nawiązaniem do amerykańskich terminów „blue collars” (pracownicy fizyczni) i „white collars” (pracownicy biurowi). Zielone kołnierzyki podobnie jak białe pracują w korporacjach i instytucjach, ale ich działania wspierają proces przejścia na gospodarkę przyjazną klimatowi. Do tej grupy zalicza się prawników specjalizujących się w ochronie przyrody, ekspertów ds. komunikacji klimatycznej oraz specjalistów ds. raportowania ESG.

Na zapotrzebowanie rynku odpowiadają uczelnie. Akademia WSB uruchomiła kierunek studiów podyplomowych „Menedżer zrównoważonego rozwoju w praktyce – ESG i VSM”. W siatce zajęć znalazły się przedmioty takie jak zrównoważone zarządzanie energią, greenwashing i dezinformacja klimatyczna oraz sprawiedliwa transformacja. Studenci zdobędą także wiedzę z zakresu adaptacji miast do zmian klimatu, metodologii ESG oraz prawa dotyczącego ochrony środowiska.

– Transformacja energetyczna to jeden z najpoważniejszych i najbardziej złożonych procesów naszych czasów – dotyczy nie tylko technologii, ale też tego, jak funkcjonują miasta i całe społeczeństwa. Dlatego tak bardzo potrzebujemy specjalistów, którzy potrafią łączyć kropki: rozumieją zarówno procesy tworzenia dokumentów strategicznych czy wdrażania polityk, jak i zachodzące zmiany społeczne i gospodarcze – wyjaśnia Alicja Piekarz z Polskiej Zielonej Sieci.

Partnerem kierunku jest stowarzyszenie BoMiasto. Karolina Skórka, prezeska BoMiasto, wskazuje na praktyczną potrzebę kształcenia takich specjalistów.

– Od kilku lat zajmujemy się procesem sprawiedliwej transformacji na Śląsku, głównie od strony społecznej. Na co dzień stykamy się z mnóstwem fake newsów i dezinformacji dotyczącej tematu zamykania kopalń i odnawialnych źródeł energii. To niezbity dowód na to, że brakuje nam specjalistów, którzy nie tylko rozumieją złożoność procesu transformacji, ale także potrafią o nim w prosty i skuteczny sposób opowiedzieć – wyjaśnia Skórka.

– Rynek pracy przyszłości potrzebuje osób wszechstronnych, które z wykorzystaniem nowych technologii będą mieć zarówno wiedzę techniczną, jak i miękką. Takie już teraz są zielone zawody – dodaje Sebastian Pypłacz, redaktor naczelny Śląskiej Opinii.

300 tysięcy nowych miejsc pracy do 2030 roku

Skala zielonych miejsc pracy w Polsce jest znacząca i będzie rosnąć. Z raportu Konfederacji Lewiatan „Zielone kompetencje i miejsca pracy w Polsce w perspektywie 2030 roku” wynika, że transformacja energetyczna ma doprowadzić do powstania w Polsce około 300 tysięcy nowych miejsc pracy do 2030 roku. Dotyczy to takich branż jak odnawialne źródła energii (OZE) czy elektromobilność.

Rosnący popyt na ekospecjalistów potwierdzają specjaliści od rekrutacji.

– Z naszych badań wynika, że już ponad 60 procent pracodawców rekrutuje zielone kołnierzyki i jesteśmy na etapie, kiedy spora część pracodawców zaczyna definiować twarde wymagania wobec kandydatów, którzy będą obejmować zielone miejsca pracy – powiedziała Klaudia Wacek z agencji pracy ManPowerGroup podczas debaty organizowanej przez Polską Zieloną Sieć i Śląską Opinię.

Oznacza to, że rynek pracy nie czeka na zielone kołnierzyki – on już ich poszukuje. Pracodawcy nie tylko chcą zatrudniać takich specjalistów, ale także coraz precyzyjniej określają, jakie konkretne kompetencje powinni oni posiadać. To sygnał dla systemu edukacji, że kierunki takie jak uruchomiony w Akademii WSB są odpowiedzią na realną potrzebę rynkową, a nie tylko modą.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu