Donald Trump w ostrych słowach skrytykował Polskę i innych sojuszników z NATO, zarzucając Stanom Zjednoczonym ponoszenie nieproporcjonalnie wysokich kosztów bez wymiernych korzyści. Tymczasem Polska negocjuje stałą obecność wojsk amerykańskich, otrzymując zapewnienia o „zielonym świetle” z Białego Domu. W przededniu szczytu NATO w Ankarze polskie władze przygotowują się do rozmów o przyszłości sojuszu.
Prezydent USA we wpisie na platformie Truth Social wymienił Polskę jako przykład państwa, w które Ameryka inwestuje „krocie”, nie czerpiąc z tego żadnych korzyści. – Stany Zjednoczone wydają więcej pieniędzy na NATO niż jakikolwiek inny kraj dotąd, by je (państwa NATO – red.) chronić, a nie ma z tego żadnych korzyści – napisał na Truth Social Trump. Porównał wydatki NATO: USA – 999 miliardów dolarów, Wielka Brytania – 90,5 miliarda, a Polska – 44,3 miliarda. – Inni, łącznie z Niemcami, (płacą – red.) znacznie mniej. Niedorzeczne! – przekazał prezydent USA.
Krytyka ze strony amerykańskiego lidera padła zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze oraz po spotkaniu szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Tematem rozmów była stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce.
Zielone światło dla amerykańskich baz
Marcin Przydacz po rozmowach z Marco Rubio przekazał optymistyczne wieści. – Jest absolutne zielone światło z Białego Domu, także z ust Marco Rubio padła deklaracja – mówił o stałej obecności wojsk USA w Polsce Marcin Przydacz. Sekretarz stanu USA miał także określić Polskę mianem „modelowego sojusznika”, który przeznacza odpowiednią część PKB na zbrojenia i inwestuje w nowoczesny sprzęt obronny.
W poniedziałek polskie władze kontynuowały przygotowania do szczytu. Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, by ustalić wspólne stanowisko. Wśród omawianych kwestii znalazły się relacje polsko-amerykańskie oraz perspektywa stałej obecności wojsk USA w Polsce.
Polska ambicja i amerykański interes
– Poinformowaliśmy prezydenta o stanie prac nad bazami. W tej sprawie mamy jedno stanowisko. Są ważne także dla Amerykanów, bo Amerykanie mają interes tu być, m.in. ze względu na swoje poważne interesy w naszym kraju – powiedział po zakończeniu spotkania wiceminister obrony Paweł Zalewski.
Wypowiedzi te kontrastują z gorzką retoryką Donalda Trumpa. Mimo że prezydent USA postrzega obecny model finansowania NATO jako niekorzystny dla Ameryki, polscy politycy podkreślają wzajemne korzyści wynikające z obecności amerykańskich sił nad Wisłą. Kwestia stałych baz wojskowych USA w Polsce pozostaje jednym z priorytetów polskiej polityki obronnej i będzie przedmiotem dalszych rozmów na szczycie w Ankarze.
Źródło: Wirtualna Polska, Fot. East News

