Dyrektor CIA John Ratcliffe oraz senator Tom Cotton potwierdzili, że według amerykańskiego wywiadu Rosja i Chiny przeprowadziły nadkrytyczne próby jądrowe – czyli eksplozje o mocy przekraczającej standard „zerowej mocy”. To pierwsze tak jednoznaczne potwierdzenie podejrzeń, o których od lat mówiły amerykańskie służby.
- Dyrektor CIA John Ratcliffe stwierdził, że prezydent Donald Trump „miał rację”, mówiąc o potajemnych eksplozjach jądrowych w Rosji i Chinach.
- Senator Tom Cotton poinformował, że CIA potwierdza przeprowadzenie przez oba państwa „nadkrytycznych testów” – czyli takich, w których energia wybuchu przekroczyła amerykański standard „zerowej mocy”.
- Wcześniejsze wypowiedzi gen. Roberta Ashleya (DIA, 2019) i publikacje Wall Street Journal (2020) sugerowały, że Rosja i Chiny nie przestrzegają moratorium na testy jądrowe.
- USA utrzymują, że ostatnia eksplozja jądrowa na świecie miała miejsce w 2017 r. w Korei Północnej; Chiny – według oficjalnych danych – nie testowały broni od 1996 r.
- Mimo spekulacji, amerykański Departament Energii zapewnia, że Stany Zjednoczone nie planują wznowienia testów jądrowych – prowadzone są jedynie tzw. testy niekrytyczne.
Dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) John Ratcliffe oświadczył, że prezydent Donald Trump miał rację, mówiąc o potajemnych próbach jądrowych prowadzonych przez Rosję i Chiny. Jak przekazał w poniedziałek, amerykański wywiad posiada informacje potwierdzające, że oba państwa mogły przeprowadzać eksplozje jądrowe o mocy przekraczającej standard „zerowej mocy”, obowiązujący w Stanach Zjednoczonych.
– Donald Trump miał rację – napisał Ratcliffe na platformie X, dołączając wypowiedź byłego szefa wywiadu wojskowego DIA, gen. Roberta Ashleya, z 2019 r., w której wskazywał on, że USA mają powody sądzić, iż Rosja nie przestrzega moratorium na próby jądrowe. Ratcliffe przypomniał również artykuł z „Wall Street Journal” z 2020 r., sugerujący, że Chiny mogły potajemnie dokonywać niewielkich prób jądrowych na swoim terytorium.
Stanowisko szefa CIA poparł przewodniczący senackiej komisji ds. wywiadu, senator Tom Cotton, który poinformował, że po konsultacjach z Ratcliffe’em i jego zespołem uzyskał potwierdzenie tej oceny.
– CIA ocenia, że zarówno Rosja, jak i Chiny przeprowadziły nadkrytyczne testy broni jądrowej z mocą przekraczającą amerykański standard zerowej mocy – napisał Cotton.
Ich wypowiedzi stanowią reakcję na słowa Donalda Trumpa z niedzielnego wywiadu dla telewizji CBS, w którym były prezydent USA stwierdził, że Rosja, Chiny, a także Pakistan potajemnie detonują głowice nuklearne głęboko pod ziemią, łamiąc tym samym międzynarodowe moratorium na próby jądrowe.
Nie mówi się o tym głośno
Od dawna w kuluarach mówiono, że największe mocarstwa jądrowe mogły prowadzić różne rodzaje prób związanych z bronią nuklearną, ale dotychczas amerykańskie władze nie potwierdzały tego na głos. Ostatnie wypowiedzi osób z Waszyngtonu wprowadziły w tej sprawie konkretne oświadczenia i jednocześnie trochę niepewności.
Do tej pory oficjalnie potwierdzona eksplozja jądrowa, o której publicznie mówiono z odniesieniem do stosunkowo niedawnej historii, to test Korei Północnej z 2017 roku. To stwierdzenie padło jeszcze w czasie przesłuchania nominowanego przez prezydenta Donalda Trumpa kandydata na szefa Dowództwa Strategicznego USA (STRATCOM), wiceadmirała Richarda Corella. Według tej samej wypowiedzi Chiny ostatnią eksplozję jądrową przeprowadziły dużo wcześniej, bo w 1996 r.
Źródło: PAP










