Trzeba uważać na te auta. Silniki psują się na potęgę

Polski rynek samochodów używanych wciąż pozostaje bardzo ożywiony – na jeden nowy pojazd przypada średnio pięć sprzedanych aut z drugiej ręki. Niestety, wiele z tych okazji kryje poważne problemy techniczne. Szczególnie narażone na awarie są jednostki napędowe, które potrafią zepsuć się już po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów.

Portal „Autokult” przygotował zestawienie silników, które z powodu presji na obniżenie kosztów produkcji oraz restrykcyjnych norm ekologicznych wykazują wyjątkowo wysoką awaryjność. Eksperci podkreślają, że choć nie każdy egzemplarz musi być wadliwy, ryzyko jest na tyle duże, że warto zachować ostrożność przy wyborze używanego auta. Kluczowe znaczenie ma też sposób eksploatacji i regularność serwisu, ale w przypadku niektórych konstrukcji nawet najlepsza pielęgnacja nie uchroni przed kosztowną naprawą.

Silniki, które psują się najczęściej

Na czoło listy wysuwa się jednostka 1.2 PureTech z koncernu Stellantis – montowana w modelach od segmentu B po SUV-y, takie jak Peugeot 5008 czy DS7 Crossback. Głównym problemem jest nadmierne zużycie oleju oraz jego mieszanie się z paliwem. – (W tym silniku benzyna często przedostaje się do oleju, co prowadzi do niszczenia łańcucha rozrządu i zatarcia) – wyjaśnia redakcja „Autokult”. Podobne kłopoty występują w mniejszych motorach 1.0 EcoBoost. Wady wtryskiwaczy i nieszczelności układu paliwowego powodują zanieczyszczenie oleju, a w skrajnych przypadkach – całkowite zatarcie silnika.

Większy brat 1.5 EcoBoost również nie jest wolny od wad. Użytkownicy zgłaszają awarie wtryskiwaczy, problemy z układem oczyszczania spalin, a także zapychanie filtra DPF i usterki systemu AdBlue. – (Po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów pojawiają się nierówności w pracy silnika, a system MultiAir bywa przyczyną zatarcia z powodu małej pojemności układu smarowania) – dodają dziennikarze.

Na co uważać przy zakupie?

Zestawienie nie ominęło także jednostek azjatyckich. W silnikach koreańskich i japońskich powtarzają się problemy z mieszaniem paliwa i oleju oraz awarie katalizatorów. Wyjątkowo uciążliwe bywa wypalanie filtra GPF, które przy jeździe głównie miejskiej prowadzi do kosztownych przestojów. Eksperci radzą, aby przed zakupem używanego auta dokładnie sprawdzić historię serwisową i zwrócić uwagę na ewentualne wycieki oleju, nietypowe dźwięki z komory silnika, a także poziom i stan oleju. W przypadku modeli z grupy Stellantis lub Forda z jednostkami EcoBoost warto rozważyć wykonanie dodatkowego testu diagnostycznego.

Polski rynek wtórny kusi atrakcyjnymi cenami, ale oszczędność na etapie zakupu może przerodzić się w wielotysięczne wydatki na regenerację lub wymianę silnika. Wiedza o najbardziej awaryjnych jednostkach napędowych to pierwszy krok do uniknięcia finansowej pułapki.

Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu