Od 1 lipca 2026 roku Turcja podniosła opłaty tranzytowe dla statków handlowych obcych bander przepływających przez cieśniny Bosfor i Dardanele. Stawka wzrosła o 15 procent – do 6,70 dolara za tonę tonażu netto jednostki. W minionym roku budżet państwa uzyskał z tego tytułu ponad 250 milionów dolarów.
Zgodnie z komunikatem tureckiego Ministerstwa Transportu i Infrastruktury, nowe stawki obowiązują od 1 lipca. Podstawowa opłata za tonę netto wzrosła z 5,83 do 6,70 dolara. W przypadku tankowców, gazowców oraz statków przewożących ładunki niebezpieczne mogą być naliczane dodatkowe opłaty, zwłaszcza gdy wymagana jest asysta holowników. – Stawki podstawowe wzrosły o około 15 procent, z 5,83 dolara za tonę do 6,70 dolara – głosi komunikat resortu.
W okresie od lipca 2024 do czerwca 2025 roku wpływy z opłat tranzytowych wyniosły 223 miliony dolarów. W kolejnym roku, według szacunków, przekroczyły 250 milionów dolarów, a przez cieśniny przepłynęło ponad 40 tysięcy jednostek handlowych w drodze do i z Morza Czarnego. Opłaty naliczane są na podstawie tonażu netto wpisanego w dokumentach rejestrowych statku.
Konsekwencje dla żeglugi na Morzu Czarnym
Podwyżka dotknie przede wszystkim statki transportujące ropę naftową z Rosji i Kazachstanu, które wypływają z portu w Noworosyjsku. Wyższe koszty poniosą także armatorzy przewożący ukraińskie zboże oraz olej rzepakowy. Nie ominie to jednostek zawijających do portów w Bułgarii i Rumunii. Turcja, kontrolując cieśniny na mocy konwencji z Montreux, systematycznie zwiększa przychody z tranzytu – wzrost o 15 procent jest kontynuacją polityki podnoszenia stawek w ostatnich latach.
Decyzja Ankary wpływa na koszty logistyczne w regionie. Przewoźnicy muszą uwzględnić wyższe wydatki przy planowaniu tras, co może przełożyć się na ceny towarów na rynkach europejskich i światowych. W szczególności odczuwalne będzie to dla eksporterów surowców energetycznych i rolnych z basenu Morza Czarnego.
Iran patrzy na turecki precedens
W rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi dotyczących swobody żeglugi w cieśninie Ormuz, Iran powołuje się na przykład Turcji. Wskazuje na możliwość pobierania opłat w zamian za gwarancję bezpiecznego przejścia przez wyznaczone tory wodne. – Możemy stosować podobny model jak Turcja w Bosforze – sugerują przedstawiciele Teheranu. Dla USA i sojuszników jest to niepokojący sygnał, bo cieśnina Ormuz jest kluczowym szlakiem dla globalnego transportu ropy.
Nowe stawki tranzytowe obowiązują od 1 lipca 2026 roku i będą miały bezpośredni wpływ na koszty transportu morskiego w regionie Morza Czarnego, a także mogą stać się elementem negocjacji w sprawie innych newralgicznych szlaków żeglugowych na świecie. Turecka decyzja pokazuje, jak kontrola nad strategicznymi cieśninami może być wykorzystywana do generowania przychodów i wywierania presji geopolitycznej.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock (Konstantin_AK)

