22-letni Stephen Grzyb zamiast na sali sądu w Liverpoolu trafił na listę najbardziej poszukiwanych osób w mieście. W sobotę przed południem zbiegł spod konwoju, który przywiózł go z policyjnej izby zatrzymań Belle Vale pod budynek Liverpool Magistrates’ Court. Mężczyzna miał odpowiedzieć za włamanie powiązane ze sprawą domową.
Do ucieczki doszło w sobotę około godziny 10 przed budynkiem sądu. Grzyb wykorzystał moment, w którym konwój zatrzymał się na miejscu, i wydostał się spod nadzoru. Następnie pieszo ruszył ulicą Red Cross Street w kierunku The Strand, ruchliwej arterii biegnącej wzdłuż rzeki Mersey.
Transportem więźnia zajmowała się prywatna firma GEOAmey, która specjalizuje się w przewozie osób osadzonych i aresztowanych. Przedsiębiorstwo odpowiadało za przywiezienie 22-latka z izby zatrzymań Belle Vale do centrum. Po ucieczce Grzyba firma wszczęła wewnętrzne dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Funkcjonariusze policji nie zdradzili, czy mężczyzna w chwili ucieczki miał na sobie kajdanki ani w jaki sposób zdołał się uwolnić.
Piesze patrole i monitoring
Po otrzymaniu zgłoszenia policja rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania. Na ulice centrum Liverpoolu skierowano piesze patrole, a nagrania z kamer monitoringu są sprawdzane w całym mieście. Ostatnia znana trasa Grzyba prowadzi w kierunku The Strand, dlatego tam skoncentrowano działania. Śledczy próbują odtworzyć przebieg ucieczki i sprawdzić, czy ktoś jej nie ułatwił lub nie pomaga mężczyźnie po jej rozpoczęciu.
– Prowadzimy szeroko zakrojone działania, aby go odnaleźć. Patrole piesze przeszukują teren, a nagrania z monitoringu są sprawdzane w całym centrum miasta – przekazała inspektor Bethan Hannon.
Apel policji i ochrona pokrzywdzonej
Komisariat w Liverpoolu opublikował zdjęcie Stephena Grzyba i zaapelował do mieszkańców o pomoc w ustaleniu jego miejsca pobytu. Osoby, które widziały 22-latka w sobotę przed południem w centrum miasta, proszone są o kontakt z policją. Każda informacja, nawet najmniej znacząca, może pomóc śledczym w namierzeniu zbiega.
Policjanci udali się również pod adres domniemanej pokrzywdzonej w sprawie włamania, za które odpowiada Grzyb. Funkcjonariusze chcieli zapewnić jej bezpieczeństwo w czasie, gdy trwają poszukiwania mężczyzny.
Stanowczy komunikat skierowano do znajomych i krewnych zbiega. Policja podkreśla, że ukrywanie Stephena Grzyba lub udzielanie mu jakiejkolwiek pomocy może skutkować odpowiedzialnością karną.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

