Propozycja Donalda Trumpa, by pozwolić Ukrainie na budowę własnych pocisków przechwytujących Patriot, napotyka na poważne przeszkody. Eksperci ostrzegają, że uruchomienie takiej produkcji będzie trudne i potrwa lata. Bezpieczniejszym rozwiązaniem ma być ulokowanie fabryki w Polsce.
Pomysł prezydenta USA, by Ukraina produkowała własne rakiety do systemu Patriot, brzmi obiecująco, ale realia technologiczne i logistyczne są bezlitosne. Jak wskazuje Bloomberg, budowa pocisku Patriot to proces trwający latami, a linia produkcyjna wymaga specjalistycznego sprzętu i szkoleń. Obecnie jedynymi miejscami na świecie, gdzie powstają te zaawansowane rakiety, są Stany Zjednoczone i Japonia.
Ukraina, choć wykazała się imponującą zdolnością do szybkiej produkcji dronów i prostszych pocisków, staje przed zupełnie innym wyzwaniem. Produkcja Patriota, zwłaszcza wariantu PAC-3 zdolnego do zwalczania pocisków balistycznych, podlega surowym amerykańskim kontrolom technologicznym. – Zdolność Ukrainy do szybkiej produkcji dronów i pocisków może nie mieć zastosowania do produkcji Patriota, biorąc pod uwagę surowe amerykańskie kontrole technologiczne – powiedziała Becca Wasser, szefowa działu obronności w Bloomberg Economics.
Technologiczne i logistyczne wyzwania
Otwarcie nowej linii produkcyjnej dla Patriotów to nie tylko kwestia know-how, ale także obciążonych już łańcuchów dostaw. Komponenty do tych rakiet są produkowane w wielu miejscach na świecie, a synchronizacja ich dostaw na Ukrainę, ogarniętą wojną, graniczy z cudem. Ponadto każda nowa fabryka zbrojeniowa na terytorium Ukrainy stałaby się priorytetowym celem rosyjskich ataków. – Gdybym to robił, kazałbym Ukraińcom zbudować fabrykę w Polsce. W przeciwnym razie będzie to główny cel. Nigdy nie będą w stanie jej zbudować – stwierdził William Alberque, starszy pracownik naukowy Pacific Forum z siedzibą w Europie.
Polska jako bezpieczna alternatywa
Eksperci coraz głośniej mówią o potrzebie przeniesienia produkcji poza granice Ukrainy. Polska, jako członek NATO i sojusznik Kijowa, wydaje się naturalnym wyborem. W tym tygodniu polski rząd podpisał już umowę o serwisowaniu pocisków PAC-3 krajów europejskich w zakładzie w Polsce. Rosja, mimo wsparcia Zachodu dla Ukrainy, nie zaatakowała bezpośrednio żadnego kraju NATO, co czyni Polskę relatywnie bezpieczną lokalizacją. Propozycja Trumpa, zdaniem komentatorów, może być również sygnałem, że nowe dostawy gotowych rakiet z USA są mało prawdopodobne. – W ten sposób nie będzie można narzekać, że nie dostarczamy im wystarczająco dużo – miał powiedzieć Trump prezydentowi Zełenskiemu.
Sytuacja na froncie jest dramatyczna. W ostatnich dniach Ukraina informowała, że jej siły zbrojne nie były w stanie zestrzelić żadnego nadlatującego rosyjskiego pocisku balistycznego, co podkreśla pilną potrzebę zwiększenia liczby Patriotów. Sojusznicy z NATO ostrzegają, że ich zasoby są ograniczone. Alternatywa w postaci budowy fabryki w Polsce może więc być nie tylko bezpieczniejsza, ale i szybsza w realizacji.
Źródło: WNP.PL, Fot. Karolis Kavolelis / Shutterstock

