Wiceszef Pentagonu Elbridge Colby ogłosił rozpoczęcie przeglądu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Europie. Celem jest przeniesienie głównej odpowiedzialności za obronę Starego Kontynentu na kraje europejskie. Polska – według dotychczasowych deklaracji – ma być jednak wzmocniona, a nie osłabiona.
– Celem jest zapewnienie, że NATO szybko i nieodwracalnie zmierza w kierunku przejęcia przez Europę głównej odpowiedzialności za swoją konwencjonalną obronę – napisał wiceszef Pentagonu Elbridge Colby w komunikacie opublikowanym w serwisie X. Colby dodał, że przegląd „przyczyni się do dalszej realizacji celu, jakim jest pełne przywrócenie NATO jego charakteru jako potężnej organizacji zdolnej do prowadzenia działań wojennych – NATO 3.0”.
Jak podkreślił, rozmieszczenie sił USA w Europie będzie odzwierciedlać Strategię Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 roku oraz Strategię Obrony Narodowej z 2026 roku. Colby wyraził nadzieję na bliską współpracę z dowódcą sił sojuszniczych NATO w Europie generałem Alexusem Grynkewiczem oraz na dalsze konsultacje z sojusznikami i Kongresem.
Polska poza cięciami? Zapewnienia ze strony USA
Mimo zapowiadanego ogólnego ograniczenia amerykańskiej obecności w Europie, strona polska otrzymała sygnały, że nasz kraj może być wyjątkiem. W lipcu szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki spotkał się z Elbridgem Colbym. – Rozmowa dotyczyła wzmocnienia obecności USA w Polsce – powiedział wówczas wiceszef Pentagonu. Sam Grodecki zapewnił po spotkaniu, że wstrzymana rotacja zostanie dokończona, a Pentagon jest otwarty na ustanowienie w Polsce stałej bazy wojsk.
Podobne zapewnienia padły w ubiegłym tygodniu ze strony wiceminister obrony Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej po rozmowach w Departamencie Stanu i w Pentagonie. – Strona amerykańska podkreśla, że chociaż pewne wycofania z Europy są i pewnie będą, to nie będzie dotykało to strony polskiej – oświadczyła Sobkowiak-Czarnecka.
Sprawdzian dla sojuszników. Kto obleje, kto zda?
Przegląd sił zapowiedział w czerwcu sekretarz wojny Pete Hegseth podczas spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli. Proces ma potrwać do sześciu miesięcy. – Niektóre kraje Sojuszu obleją ten sprawdzian, inne zdadzą go celująco – oświadczył Hegseth. Według dziennika „Wall Street Journal” Hegseth i Colby szczególnie asertywnie zabiegają o redukcję amerykańskich sił w Europie.
Colby od lat postrzegany jest jako zwolennik ograniczania zobowiązań USA poza Azją, by uwolnić zasoby na powstrzymywanie Chin. Mimo to w rozmowie z Grodeckim zapewnił o wzmocnieniu obecności w Polsce, co wskazuje na priorytetowe traktowanie naszego kraju w nowej strategii Pentagonu.
Źródło: [nazwa portalu], Fot. [nazwa portalu lub agencji fotograficznej]

