Uwaga na fałszywe e-maile. Oszuści podszywają się pod ubezpieczycieli

Rzecznik Finansowy ostrzega przed nową falą oszustw phishingowych. Cyberprzestępcy podszywają się pod towarzystwa ubezpieczeniowe i wysyłają fałszywe wiadomości e-mail o rzekomej nadpłacie składki. Kliknięcie w link grozi wyłudzeniem danych karty płatniczej.

Mechanizm działania jest prosty, ale skuteczny. Oszuści rozsyłają maile, w których informują o zwrocie nadpłaconej składki ubezpieczeniowej. Do wiadomości dołączony jest link prowadzący do strony łudząco podobnej do witryny znanego ubezpieczyciela. W tym przypadku przestępcy podszyli się pod firmę Ergo Hestia.

– Link załączony w e-mailu kierował do strony internetowej, na której znajdował się fałszywy formularz wyłudzający wszystkie dane karty płatniczej potrzebne do dokonania płatności online – wyjaśniła Iwona Prószyńska, Kierownik Zespołu ds. Strategicznej Komunikacji Cyberbezpieczeństwa w CSIRT NASK.

Jak rozpoznać fałszywą wiadomość?

Przygotowana przez oszustów strona perfekcyjnie imitowała materiały towarzystwa ubezpieczeniowego – wykorzystywała jego pełną nazwę i kolorystykę. – Na tym etapie trudniej więc by było nabrać podejrzeń – dodała Prószyńska. Strona została już zablokowana przez CERT Polska i umieszczona na Liście Ostrzeżeń, co oznacza, że polscy internauci nie mogą jej otworzyć na swoim urządzeniu.

Aby nie paść ofiarą oszustwa, kluczowe jest zwrócenie uwagi na adres strony. – To jedyny element, którego przestępcy nie są w stanie skopiować z oficjalnej witryny instytucji – podkreśliła przedstawicielka CSIRT NASK. Polska Izba Ubezpieczeń potwierdza, że cyberprzestępcy coraz częściej atakują klientów firm ubezpieczeniowych.

– Zakład ubezpieczeń nigdy nie prosi klientów o podanie pełnych danych logowania do bankowości elektronicznej, numeru PIN do karty, czy kodu CVV/CVC z karty płatniczej – ani telefonicznie, ani mailowo. Dlatego każdą wiadomość należy dokładnie zweryfikować: sprawdzić adres e-mail nadawcy, poprawność domeny oraz upewnić się, że po kliknięciu w link w pasku adresu widnieje oficjalna strona ubezpieczyciela – ostrzegł Artur Dziekański, rzecznik prasowy PIU.

Gdzie zgłaszać podejrzane linki?

W razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej samodzielnie skontaktować się z ubezpieczycielem, korzystając z danych kontaktowych dostępnych na jego oficjalnej stronie internetowej. Rzecznik Finansowy zaleca również zgłaszanie podejrzanych wiadomości lub linków do CERT Polska przez stronę incydent.cert.pl lub przez usługę „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel. Podejrzane SMS-y można przesyłać na bezpłatny numer 8080.

CERT Polska to działający w instytucie badawczym NASK zespół reagowania na incydenty w sieci, który przyjmuje zgłoszenia o podejrzanych i nietypowych zdarzeniach. Oszuści nieustannie modyfikują swoje metody, dlatego czujność i edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa pozostają najlepszą ochroną przed wyłudzeniem danych.

Źródło: Money.pl, Fot. East News

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com