Tureckie Ministerstwo Transportu i Infrastruktury od 1 lipca 2026 roku podniosło opłaty tranzytowe dla statków towarowych zarejestrowanych pod obcymi banderami za przepłynięcie przez cieśniny Bosfor i Dardanele. Stawka podstawowa wzrosła z 5,83 do 6,70 dolara za tonę netto, co oznacza podwyżkę o około 15 procent. Według szacunków wpływy do budżetu państwa z tego tytułu w okresie od lipca 2025 do czerwca 2026 roku przekroczą 250 milionów dolarów.
Podwyżka obejmuje wszystkie jednostki handlowe, ale szczególnie odczują ją armatorzy przewożący ładunki potencjalnie niebezpieczne, takie jak ropa naftowa, LNG czy chemikalia. W takich przypadkach mogą być pobierane dodatkowe opłaty, a także koszty asysty holowników, jeśli wymagają tego przepisy bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich 12 miesięcy przez cieśniny przepłynęło ponad 40 tysięcy statków w drodze do i z Morza Czarnego.
Skutki podwyżki dla handlu regionu
Wyższe stawki tranzytowe uderzą przede wszystkim w eksporterów surowców z Rosji i Kazachstanu, którzy korzystają z naftoportu w Noworosyjsku. Tankowce przewożące ropę Ural i kazachską mieszankę zapłacą więcej za każdą tonę. Podobnie będzie z ukraińskim zbożem i olejem rzepakowym, które w dużych ilościach opuszczają porty czarnomorskie. Koszty wzrosną również dla jednostek zawijających do portów w Bułgarii i Rumunii.
Turcja systematycznie podnosi opłaty od kilku lat, traktując je jako stałe źródło dochodów budżetowych. W poprzednim roku obrotowym (lipiec 2024 – czerwiec 2025) wpływy wyniosły 223 miliony dolarów. Tegoroczna podwyżka oznacza więc skok o ponad 12 procent w skali roku.
Geopolityczne tło: Iran patrzy na Turcję
Decyzja Ankary nabiera szczególnego znaczenia w kontekście napięcia wokół Cieśniny Ormuz. Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z Iranem na temat zapewnienia wolności żeglugi w tym strategicznym akwenie. Teheran – jak podają źródła dyplomatyczne – powołuje się właśnie na przykład Turcji, argumentując, że może pobierać opłaty za przejście statków przez swoje wody terytorialne w zamian za gwarancje bezpieczeństwa.
Iran wskazuje, że skoro Turcja legalnie inkasuje miliony dolarów za tranzyt przez Bosfor i Dardanele, to podobne rozwiązanie mogłoby obowiązywać w Ormuz. Na razie nie wiadomo, czy Waszyngton przystanie na taki model, ale precedens turecki jest już przywoływany w dyplomatycznych kuluarach.
Źródło: WNP.PL, Fot. Konstatnin_AK / Shutterstock

