Via Carpatia: przetargi na S19 czekają na wyrok sądu

Budowa drogi ekspresowej S19, która w Polsce ma być kręgosłupem trasy Via Carpatia, wciąż napotyka na proceduralne przeszkody. Planowane przetargi na kolejne odcinki są przesuwane, a drogowcy czekają na rozstrzygnięcia w sądach i w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.


Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyznaczył na początek września rozprawę dotyczącą skargi na decyzję środowiskową dla południowej obwodnicy Białegostoku. Chodzi o trzy odcinki S19: Białystok Zachód do Białystok Księżyno, Białystok Księżyno do Białystok Południe oraz Białystok Południe do Deniski. Dopóki sąd nie rozstrzygnie sprawy, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ogłosi postępowań na tę część trasy.

Przypomnijmy, że już pod koniec 2020 roku GDDKiA miała podpisane umowy z wykonawcami na 37-kilometrowy odcinek Białystok Zachód do Ploski. Wtedy Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję środowiskową, a w 2022 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę drogowców, co zamknęło drogę do realizacji w dawnym kształcie. Drogowcy poprawili dokumentację, uzyskali nową decyzję, która jest ostateczna, choć nieprawomocna, a do sądu wpłynęła kolejna skarga.

Wojciech Borzuchowski, dyrektor białostockiego oddziału GDDKiA, broni jednak przyjętych rozwiązań. Jego zdaniem nie wprowadzono znaczących korekt w przebiegu trasy, a nowe elementy nie powinny budzić kontrowersji.

– Co do zasadniczego przebiegu trasy, to nie wprowadziliśmy jakiś znaczących korekt. Natomiast w opracowaniu wniosku do decyzji uwzględniono takie rozwiązania, które nie powinny już budzić kontrowersji, więc jest duża szansa, że uda się obronić tę decyzję – ocenił Wojciech Borzuchowski w czerwcu podczas posiedzenia poselskiego zespołu ds. budowy Via Carpatia.

Drogowcy wnioskowali o rozpatrzenie sprawy poza kolejnością, licząc na ogłoszenie przetargów jeszcze w lipcu. Do tego jednak nie doszło. Rzecznik GDDKiA Szymon Piechowiak informuje, że postępowania na trzy odcinki południowej obwodnicy Białegostoku pozostają w planie przetargów na 2026 rok, a ich start zależy od wyroku WSA.

– Z ich ogłoszeniem czekamy na rozstrzygnięcie WSA w sprawie decyzji środowiskowej – wyjaśnił Szymon Piechowiak.

Opóźnienie także na Mazowszu

Na przeszkody natrafia też realizacja ponad 17-kilometrowego odcinka S19 między granicą województwa podlaskiego a węzłem „Łosice”. Lubelska GDDKiA przesunęła termin zgłaszania ofert w przetargu na zaprojektowanie i budowę z 13 lipca na 15 września. Decyzja środowiskowa dla tej inwestycji została wydana w październiku 2024 roku, ale miesiąc później wpłynęło od niej odwołanie.

Sprawa trafiła do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która przedstawiła kolejne oczekiwania. Wśród nich znalazło się dodatkowe przejście dla dużych zwierząt, zmiana trzech małych przejść na średnie oraz budowa 200-metrowej estakady. Drogowcy szacują, że realizacja tych postulatów może kosztować około 200 milionów złotych.

Spór o środowiskowe wymagania

– Żądania GDOŚ są bardzo duże. Zażyczył sobie m.in. dodatkowego przejścia dla zwierząt dużych, którego wcześniej w decyzji w RDOŚ nie było, a także tego, by trzy obiekty, które były przejściami małymi dla zwierząt małych, zmienić na przejścia średnie. Dodatkowo zażyczyli sobie, żeby wybudować 200-metrową estakadę. Można z grubsza powiedzieć, że te dodatkowe inwestycje mogą mieć wartość 200 mln zł – wyliczał Krzysztof Korczak, zastępca dyrektora do spraw inwestycji lubelskiego oddziału GDDKiA.

– Jeśliby była wydana decyzja, to byłoby najlepsze, co może być, bo wtedy byśmy zastanowili się, czy te obiekty wprowadzamy, czy odwołujemy – wyjaśniał Krzysztof Korczak.

Źródło: WNP.PL, Fot. GDDKiA / Materiały prasowe

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu