Tajwan przygotowuje się na możliwy scenariusz blokady morskiej ze strony Chin. W obliczu narastających napięć w regionie ogłoszono ćwiczenia, które mają zabezpieczyć ciągłość dostaw. Manewry są reakcją na coraz częstsze działania militarne Pekinu w pobliżu wyspy, co zwiększa obawy o dalszą eskalację.
Władze w Tajpej poinformowały o planowanych ćwiczeniach eskortowania dostaw gazu ziemnego i ropy naftowej w warunkach potencjalnego odcięcia od szlaków morskich. Scenariusz zakłada, że chińska marynarka wojenna mogłaby zablokować cieśninę Tajwańską, co sparaliżowałoby gospodarkę wyspy i wpłynęło na cały region. – To nie jest wyłącznie problem Tajwanu, lecz całego regionu – podkreślił wiceminister spraw wewnętrznych Tajwanu Sawyer Mars.
Ćwiczenia w cieniu chińskich manewrów
We wrześniu na wyspie odbędą się manewry obejmujące przyjmowanie statków z pomocą humanitarną w portach międzynarodowych oraz organizację logistyki dystrybucji zaopatrzenia. To odpowiedź na szeroko zakrojone ćwiczenia wojskowe Chin, które odbyły się w ostatnich tygodniach w bezpośrednim sąsiedztwie Tajwanu. Pekin regularnie zwiększa swoją obecność militarną, wysyłając okręty i samoloty w pobliże wyspy.
Ryzyko eskalacji w regionie
Tajwan, uznawany przez Chiny za zbuntowaną prowincję, od lat przygotowuje się na scenariusz interwencji zbrojnej. Ćwiczenia z eskortowaniem tankowców mają pokazać, że wyspa jest w stanie utrzymać kluczowe dostawy nawet pod presją militarną. Analitycy ostrzegają, że każda próba przerwania szlaków morskich przez Chiny może doprowadzić do globalnego kryzysu, w który zaangażują się mocarstwa takie jak USA.
Pekin nie ukrywa, że traktuje Tajwan jako integralną część swojego terytorium i nie wyklucza użycia siły. Kolejne manewry po obu stronach cieśniny zwiększają ryzyko przypadkowej eskalacji, która mogłaby przerodzić się w otwarty konflikt. Świat obserwuje sytuację z niepokojem, zdając sobie sprawę, że to właśnie tutaj może rozpocząć się III wojna światowa.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/DLeng

