Fot. Artnet.

Warszawa wśród miast, które mogą skorzystać na globalnym boomie inwestycji w centra danych

Warszawa została wskazana w raporcie Baker McKenzie Data Centers Unlocked jako jedna z najbardziej perspektywicznych lokalizacji dla inwestycji w centra danych. Globalny rynek data center, napędzany przez sztuczną inteligencję i usługi chmurowe, ma osiągnąć wartość 600–700 mld USD do 2030 r., a Polska – dzięki energetyce odnawialnej, rosnącemu miksowi mocy i dostępowi do terenów brownfield – może stać się jednym z głównych beneficjentów nadchodzącego boomu.

  • Według Baker McKenzie Warszawa dołącza do grona najbardziej obiecujących lokalizacji dla centrów danych obok Mediolanu, Madrytu, Zurychu i rynków nordyckich; tradycyjne huby FLAP-D tracą atrakcyjność z powodu ograniczeń energetycznych i braku gruntów.
  • Globalny rynek data center ma rosnąć w tempie dwucyfrowym do 2030 r., m.in. dzięki AI i cyfryzacji gospodarek; Polska, z rozbudowywaną energetyką OZE i planami rozwoju atomu, jest uznawana za jeden z kluczowych rynków wschodzących.
  • Centra danych zużywają nawet 40 razy więcej energii niż typowe obiekty komercyjne, dlatego inwestorzy szukają lokalizacji ze stabilnym i skalowalnym dostępem do mocy – co w Polsce wspierają rozwój OZE, SMR i transformacja energetyczna.
  • Raport podkreśla znaczenie terenów typu brownfield, które w Polsce są dostępne w pobliżu dużych aglomeracji i mogą spełnić wymogi dotyczące zasilania, infrastruktury, chłodzenia i dostępu do wody.
  • W Europie rośnie udział zaawansowanych modeli finansowania – joint ventures, portfelowych struktur inwestycyjnych i zachęt podatkowych – zwiększających konkurencję między jurysdykcjami o przyciągnięcie inwestorów z branży centrów danych.

Warszawa została wskazana w raporcie Baker McKenzie „Data Centers Unlocked: Co nowego i co się liczy” jako jedno z miast, które mogą przyciągać nowe inwestycje związane z budową centrów danych. Autorzy opracowania opisują rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę tego typu i rozwój rynku, który według ich prognoz ma osiągnąć bardzo dużą wartość w najbliższych latach. W analizie podkreślono, że głównym źródłem wzrostu są technologie oparte na sztucznej inteligencji oraz usługi funkcjonujące w modelu chmurowym.

W materiale przygotowanym przez kancelarię wskazano, że Warszawa znajduje się w grupie miast o korzystnych warunkach dla rozwoju inwestycji związanych z centrami danych. W zestawieniu pojawiają się również Mediolan, Madryt, Zurych i wybrane lokalizacje w krajach nordyckich. Zwrócono też uwagę, że dotychczasowe największe europejskie ośrodki — Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin — określane wspólnie jako rynek FLAP-D, mierzą się z problemami dotyczącymi dostępności energii oraz nowych terenów inwestycyjnych.

– Szacujemy, że globalny rynek danych będzie wzrastał w prędkości dwucyfrowym w latach za upowszechnienia cyfrowych rządów światowych gospodarek. Polska, ze względu na rozpowszechnianie i zasięgu, jak również ambitne plany transmisji i rozwoju energii, ma możliwość wystąpienia jednego z użytkowników tego boomu – powiedziała Agnieszka Skorupińska.

Według ekspertów Baker McKenzie opisane trendy mogą tworzyć warunki sprzyjające rozwojowi nowych inwestycji w regionie. Wskazano m.in. na rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę cyfrową, większą liczbę danych przetwarzanych przez przedsiębiorstwa oraz rozwój usług działających na podstawie sztucznej inteligencji. Z opracowania wynika również, że rosnąca wartość rynku globalnego, szacowana w raporcie na 600–700 miliardów dolarów w roku 2030, może wpływać na decyzje inwestycyjne firm poszukujących stabilnych miejsc do budowy kolejnych obiektów.

Rośnie znaczenie infrastruktury

Autorzy raportu kancelarii Baker McKenzie zwracają uwagę na rosnące znaczenie infrastruktury energetycznej w planowaniu nowych inwestycji w centra danych. Wskazują, że projekty związane z tego typu obiektami wymagają szerokiego dostępu do energii, szczególnie w sytuacji, gdy moc obliczeniowa stale rośnie, a zapotrzebowanie na prąd jest wielokrotnie większe niż w przypadku typowych budynków komercyjnych. Według danych, na które powołują się analitycy, zużycie energii w centrach danych jest kilkadziesiąt razy wyższe od standardowych obiektów tego typu, a dodatkowy wpływ ma rozwój systemów opartych na sztucznej inteligencji.

W raporcie zwrócono uwagę, że inwestorzy analizują nie tylko dostęp do energii, ale także to, czy poszczególne regiony zapewniają odpowiednie procedury regulacyjne, możliwość podłączenia do sieci oraz tereny, które można przekształcić pod nowe projekty. Dotyczy to zarówno dużych obszarów przeznaczonych na budowę od podstaw, jak i lokalizacji, które można zaadaptować na potrzeby centrów danych.

– Polska jest obecna szeroko zaaplikacja projektów w źródłach energii, które są kluczowe dla przyciągnięć do branż energochłonnych, w tym obszarze do głównych danych. Wyłączone dla inwestorów staje się rozwój zasobów energetycznych, jak również inwestycje w energetykę atomową oraz ogłoszenia projektów dotyczących modułowych obiektów użytkowych (SMR) – powiedziała Weronika Achramowicz, partner zarządzająca Baker McKenzie w Polsce, współkierująca aplikają transakcyjną.

W publikacji podkreślono również, że część podmiotów poszukujących miejsc pod inwestycje może rozważać obszary typu brownfield. Chodzi o tereny poprzemysłowe lub wcześniej zabudowane, które często posiadają już infrastrukturę pozwalającą na dostosowanie ich do wymagań technicznych związanych z centrami danych. Autorzy raportu wskazują, że takie lokalizacje mogą ułatwić prowadzenie prac przygotowawczych, zwłaszcza jeśli znajdują się w pobliżu istniejących sieci energetycznych oraz w regionach z odpowiednim zapleczem technicznym.

Tereny typu brownfield. Co to?

Inwestycje realizowane na terenach typu brownfield są przedstawiane jako rozwiązanie pozwalające ulokować centra danych bliżej obszarów miejskich. Lokalizacja w takich miejscach umożliwia wykorzystywanie już istniejącej infrastruktury i jednocześnie zapewnia bliskość odbiorców usług, co jest ważne pod kątem funkcjonowania i dostępności zasobów potrzebnych do obsługi dużych instalacji technologicznych. Przy planowaniu takich projektów konieczne jest określenie, które elementy mają być kontrolowane na podstawie danych wytwarzanych przez sam system, a które czynniki wynikają z uwarunkowań środowiskowych. Do kluczowych kwestii zalicza się dostęp do wody używanej w poszczególnych częściach instalacji, sposób gospodarowania odpadami oraz rozwiązania dotyczące odprowadzania ciepła.

W dokumencie zwrócono uwagę, że w Europie rośnie liczba projektów związanych z centrami danych. Zmienia się także sposób ich finansowania: oprócz klasycznych metod coraz częściej pojawiają się struktury takie jak partnerstwa joint venture czy finansowanie portfelowe. Wskazano również, że niektóre państwa stosują ulgi podatkowe, aby przyciągnąć inwestorów zainteresowanych rozwojem tego typu infrastruktury. Podejście rządowe nie jest jednolite i prowadzi do różnic między poszczególnymi jurysdykcjami pod względem warunków inwestycyjnych.

W części raportu poświęconej najnowszym trendom technologicznym przytoczono opinię dotyczącą projektów wykorzystujących sztuczną inteligencję oraz zapotrzebowanie takich instalacji na zasoby energetyczne.

– Wstępne urządzenia zewnętrzne przez sztuczną inteligencję głównego wyjścia danych do dostępu do energii i dostępu głównego, inwestorzy, którzy chronią siebie, skalowalne źródła zasilania i powiązane, rozszerzone do modeli geograficznych oraz partnerzy, dostępni nad wyjściami falę rozwoju infrastruktury – powiedziała Weronika Guerquin-Koryzma, partnerka oraz szefowa nieruchomości w Baker McKenzie w Warszawie.

Źródło: Baker McKenzie

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu