Wąskie gardła w administracji blokują miliardowe inwestycje. Posłowie domagają się pieniędzy dla RDOŚ

Ponad 50 postępowań środowiskowych rocznie na jednego urzędnika – to średnie obciążenie w wydziałach Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska. Sejmowa komisja infrastruktury przyjęła dezyderat w sprawie pilnego wzmocnienia kadrowego i finansowego tych instytucji, bez czego realizacja zapowiadanych inwestycji może ugrzęznąć na lata. Średni czas oczekiwania na decyzję środowiskową dla inwestycji drogowych czy kolejowych sięga już blisko dwóch lat.


W czwartek 2 lipca posłowie z komisji infrastruktury przyjęli dokument, w którym apelują o dodatkowe środki i etaty dla RDOŚ. Głosowanie nie odbyło się bez kontrowersji – posłowie PiS nie wzięli w nim udziału, argumentując, że tekst dezyderatu został przedstawiony dopiero na początku posiedzenia i nie mieli czasu się z nim zapoznać. Posłanka Barbara Oliwiecka odpowiedziała, że problem jest znany od miesięcy i nie ma powodu zwlekać.

Brak etatów i pieniędzy – skala problemu

– Mamy województwa, w których liczba postępowań w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przypadająca na jedną osobę w wydziałach zajmujących się ocenami oddziaływania na środowisko sięga 50 rocznie. Czyli ma tydzień na jedno. A zgodnie z KPA przy skomplikowanej sprawie powinien mieć 60 dni na jej rozpatrzenie – tłumaczył Piotr Otawski, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

Jak poinformował, w wyniku rozmów z Ministerstwem Finansów ustalono konieczność utworzenia w ciągu pięciu lat 193 etatów. W ubiegłym roku udało się przyznać pierwsze 43. Na bieżący rok rok planowano kolejne 46, ale do tej pory nie zostały one uruchomione. Otawski zapewnił, że podejmuje starania o ich pozyskanie.

Wykonawcy i parlament w jednej linii

Do postulatów urzędników dołączają firmy budowlane, które na własnej skórze odczuwają skutki przewlekłości procedur. – Wiele mówimy o tym, jak wielkie pieniądze mają zamawiający publiczni, lecz nie zawsze idą za tym inwestycje w te segmenty administracji publicznej, które mają wpływ na realizację inwestycji, na przebieg tempo przetargów, tempo realizacji i odbioru. To nie tylko sektor prywatny realizuje zamówienie publiczne, po drugiej stronie są instytucje publiczne, odpowiedzialne za procedury. Nie możemy żyć w przeświadczeniu, że te same instytucje „obrobią” 100 miliardów zł, tak jak „obrabiały” do tej pory np. 20 miliardów zł – mówił Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabaga.

Przyjęty dezyderat zakłada pilne zwiększenie zatrudnienia i budżetu RDOŚ, co ma odblokować inwestycje infrastrukturalne. Bez tego – jak ostrzegają zarówno urzędnicy, jak i wykonawcy – miliardy złotych z KPO i innych programów mogą utknąć w biurokratycznej pułapce.

Źródło: WNP.PL, Fot. GDDKiA / Mateusz Grzeszczuk

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com