WIG20 po niemal 19 latach pokonał historyczny szczyt z 2007 roku. To wydarzenie otwiera nowy rozdział w historii warszawskiej giełdy.
Indeks największych spółek w poniedziałek wzrósł do 3963,21 pkt, przebijając poprzednie maksimum wynoszące 3940,53 pkt, które ustanowiono 29 października 2007 roku. Oznacza to, że hossa zakończyła wieloletnie oczekiwanie na nowy rekord.
Warto pamiętać, że WIG20 to indeks cenowy, który nie uwzględnia dywidend. Dlatego inwestorzy, którzy otrzymywali wypłaty od spółek przez te lata, swoje wyniki poprawili już znacznie wcześniej. Nominalna wartość koszyka 20 dużych firm właśnie pobiła jednak magiczną granicę.
Od kryzysu do hossy
Od października 2022 roku indeks zyskał już 195 proc., co czyni tę hossę drugą największą w historii, po tej z lat 2003-2007. W tym czasie ponad 30 polskich spółek podwoiło swoją wartość rynkową, w tym takie giganty jak Orlen, PKO BP, Pekao, KGHM czy Tauron.
W poniedziałek najmocniej indeksowi pomogły akcje KGHM, które wzrosły o 1,6 proc., oraz PGE zyskało 3,3 proc. Szeroki WIG także pobił kolejny rekord i zamknął sesję na poziomie 148 428 pkt, ale on nowe maksima ustanawia już od dłuższego czasu.
Droga do tego sukcesu nie była prosta. Po 2007 roku nastąpiły spadki sięgające 70 proc. w czasie kryzysu finansowego, potem kolejne zniżki po kryzysie strefy euro, a następnie marazm po zmianach w OFE w 2014 roku. Zjazd przełamała pandemia, a wojna w Ukrainie i wysoka inflacja z 2022 roku znów pogrążyły rynek.
Kryzys energetyczny na południu Europy
Trudne chwile przeżywają natomiast Rumunia i Węgry. Rumuńska marynarka wojenna przeprowadziła na Dunaju kontrolowaną eksplozję skał, aby skierować więcej wody do kanału chłodzącego reaktor elektrowni jądrowej Cernavodă. Zakład normalnie dostarcza jedną piątą energii w kraju, ale jeden reaktor już wyłączono z powodu niskiego poziomu rzeki.
Kryzys dotyka też przemysłu. Fabryki Dacii i Forda mają wstrzymać produkcję do 19 sierpnia. Import energii z Zachodu jest ograniczony, bo upały i susza dotknęły wiele krajów regionu jednocześnie. Na Węgrzech elektrownia Paks pracowała w poniedziałek zaledwie z 10 proc. mocy, a cztery bloki zastąpiła jedna turbina o mocy 240 MW.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne uspokajają, że naszemu systemowi nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo, ale nie wykluczają ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy. Takie działanie oznaczałoby wezwanie elektrowni do pełnego udostępnienia zakontraktowanych mocy, by uniknąć awarii.
Walka o ceny paliw w Polsce
Ministerstwo Energii rozmawia z Ministerstwem Finansów o przywróceniu programu CPN na ostatnie dwa tygodnie sierpnia. Minister energii Miłosz Motyka przyznał, że po skierowaniu przez prezydenta ustawy o podatku od nadmiarowych zysków do Trybunału Konstytucyjnego rząd nie ma pieniędzy na pełne finansowanie programu.
Resort rekomenduje najpierw obniżenie VAT na paliwa, do czego wystarczyłoby rozporządzenie ministra finansów. Motyka twierdzi, że marże Orlenu są już minimalne, ale promocja koncernu wymaga rozszerzenia. Obecne rabaty są czasowe i warunkowe.
Jeśli sytuacja na rynku ropy się ustabilizuje, interwencja może nie być potrzebna. W poniedziałek Brent potaniała o 7 proc. do 83,77 dol. za baryłkę, a Orlen obniżył ceny hurtowe paliw o 7-8 groszy na litrze. Spadek cen może sprawić, że rząd wstrzyma się z działaniami, co byłoby najkorzystniejsze dla budżetu.
Banki i przemysł
Banki komercyjne planują w trzecim kwartale zaostrzyć kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych. Z ankiety NBP wynika, że instytucje będą bardziej rygorystycznie oceniać klientów, ale jednocześnie spodziewają się wzrostu popytu. Już teraz banki odrzucą większą część osób z niższymi dochodami lub niestabilnym zatrudnieniem.
PMI dla polskiego przemysłu wzrosło w lipcu do 49 pkt z 46,1 pkt, znacznie przebijając prognozy ekonomistów. Mimo to wskaźnik pozostaje poniżej poziomu 50 pkt, co oznacza dalsze pogorszenie warunków. Po raz pierwszy od piętnastu miesięcy wzrosło jednak zatrudnienie w fabrykach, a spadek zamówień eksportowych wyhamował.
Niemiecki przemysł rozwijał się w tym czasie najszybciej od 2022 roku. Cała strefa euro zwiększyła produkcję w najwyższym tempie od marca 2022 roku, ale firmy nadal redukują zatrudnienie, a nowych zamówień przybywa wciąż niewiele.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Albert Zawada

