Włochy rzucają wyzwanie Brukseli. Będą nowe zasady finansowania kryzysu energetycznego?

Rzym szykuje się do bezpośredniej konfrontacji z Komisją Europejską w sprawie finansowania pomocy energetycznej. Włochy chcą obniżyć akcyzę na paliwa i przekonać Brukselę, by wydatki na ochronę odbiorców energii mogły być traktowane poza limitami zadłużenia – tak jak inwestycje obronne. Dla rządu Giorgii Meloni to kwestia ochrony gospodarstw domowych i przemysłu, dla Komisji – test wiarygodności nowych unijnych reguł budżetowych.


Włoski gabinet przygotowuje pakiet działań, których głównym celem jest zatrzymanie wzrostu cen paliw przed szczytem wakacyjnych wyjazdów. Według informacji Reutersa rząd zamierza obniżyć akcyzę na olej napędowy i utrzymać ceny diesla oraz benzyny poniżej psychologicznej granicy 2 euro za litr. Kolejne decyzje mają zapaść najpóźniej 4 sierpnia.

Dlaczego paliwa we Włoszech drożeją?

To reakcja na gwałtowny wzrost cen energii po napięciach na Bliskim Wschodzie. Po wygaśnięciu wcześniejszych ulg podatkowych diesel we Włoszech kosztuje średnio około 2,19 euro za litr, a na autostradach ceny przekraczają ten poziom jeszcze wyraźniej. Blisko 2 mld euro kosztowały wcześniejsze ulgi – kolejne dopłaty i obniżki podatków mogą jeszcze bardziej obciążyć włoski budżet. Dług Włoch przekracza 138 proc. PKB – właśnie dlatego Bruksela ostrożnie podchodzi do pomysłu finansowania kolejnych tarcz energetycznych.

Najważniejszy element włoskiej strategii nie dotyczy jednak samych paliw. Rzym chce przekonać Komisję Europejską, aby wydatki na ochronę odbiorców energii mogły być traktowane podobnie jak wydatki na obronność. Obecne przepisy przewidują możliwość czasowego zwiększenia deficytu w związku z inwestycjami obronnymi, ale nie obejmują wprost kosztów walki z kryzysem energetycznym.

Spór o granice fiskalne

Premier Giorgia Meloni i minister gospodarki Giancarlo Giorgetti argumentują, że Europa nie może oczekiwać od państw jednoczesnego zwiększania wydatków na bezpieczeństwo i ograniczania pomocy dla gospodarstw domowych oraz energochłonnego przemysłu. Ich zdaniem oba cele mają dziś strategiczne znaczenie dla całej Unii.

Komisja Europejska patrzy na takie pomysły znacznie ostrożniej. Po doświadczeniach kryzysu energetycznego z lat 2022-2023 Bruksela oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy wielokrotnie podkreślały, że szerokie dopłaty do energii i paliw są bardzo kosztowne, napędzają deficyty i często trafiają również do osób, które nie wymagają wsparcia. Dlatego Komisja opowiada się za rozwiązaniami tymczasowymi, celowanymi i ograniczonymi, zamiast powszechnych ulg podatkowych czy dopłat dla wszystkich kierowców.

Jeżeli Komisja Europejska zgodziłaby się na większą elastyczność fiskalną dla wydatków energetycznych, z podobnego rozwiązania mogłyby skorzystać również inne państwa członkowskie. Spór wykracza więc daleko poza włoski rynek paliw. W praktyce dotyczy odpowiedzi na pytanie, czy nowe unijne reguły budżetowe powinny uwzględniać nie tylko bezpieczeństwo militarne, ale również bezpieczeństwo energetyczne.

Źródło: WNP.PL, Fot. Alexandros Michailidis / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu