Wniosek z Tyraspola. Mołdawia zabrała głos w sprawie Romanowskiego

Mołdawskie Biuro ds. Polityk Reintegracyjnych nie ma informacji o Marcinie Romanowskim i nie otrzymało oficjalnej prośby od polskich władz. To odpowiedź Kiszyniowa na doniesienia, że były wiceminister sprawiedliwości może ukrywać się w prorosyjskim Naddniestrzu.

Sprawa wyszła na jaw, gdy do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek posła PiS o wydanie listu żelaznego. Rzeczniczka sądu sędzia Anna Ptaszek poinformowała, że przesyłka została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza. W piśmie Romanowski wskazał też konkretny adres, pod którym obecnie przebywa.

O sprawie mówił w czwartek w radiowej Jedynce minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem z powodu separatystycznego charakteru Naddniestrza nie obowiązują tam europejskie standardy dotyczące nakazów aresztowania.

– W związku z tym nasze służby, prokuratura, policja zwracają się do różnych służb mołdawskich, bo jednak formalnie to jest część Mołdawii – zaznaczył.

Region poza kontrolą konstytucyjnych władz

Urząd, który odpowiedział na zapytanie PAP, zajmuje się koordynacją reintegracji Mołdawii z Naddniestrzem i podlega wicepremierowi Valeriu Chiveriemu. Mołdawskie władze wyjaśniają, że region pozostaje poza efektywną kontrolą Kiszyniowa z powodu nierozwiązanego konfliktu. To nieuznawana na arenie międzynarodowej republika, która od upadku ZSRR utrzymuje faktyczną niezależność. Region leży przy granicy z Ukrainą i jest silnie powiązany militarnie, politycznie oraz gospodarczo z Rosją.

Dr Piotr Oleksy z Instytutu Europy Środkowej i Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, autor książki „Naddniestrze. Terror tożsamości”, zwraca uwagę, że dla obywateli UE wjazd do Naddniestrza nie jest utrudniony.

– Wjazd do Naddniestrza dla obywateli UE nie stanowi problemu – zaznaczył.

– Z terytorium Mołdawii można się tam przedostać bardzo łatwo. Istnieje kilka takich przejść granicznych, które z punktu widzenia Mołdawii nie są przejściami granicznymi, ale z punktu widzenia Naddniestrza są – podkreślił.

Z Kiszyniowa do Tyraspola co 40 minut odjeżdża autobus. Na granicy przeprowadzana jest kontrola paszportowa, ale jeśli pobyt trwa kilka dni, obywatele UE nie muszą się rejestrować. Przy dłuższym pobycie rejestracja jest wymagana i odbywa się w biurze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych lub na posterunku policji nieuznawanego regionu. Ekspert zapewnia, że rosyjskie pozwolenie na wjazd nie jest potrzebne.

List żelazny i zarzuty prokuratury

W środę rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak potwierdził, że prokuratura dostała od sądu kopię wniosku. Dokument jest podpisany osobiście przez Romanowskiego, a polityk napisał w nim, że przebywa w Tyraspolu. List żelazny, o który wystąpił, pozwala podejrzanemu odpowiadać z wolnej stopy pod warunkiem stawienia się na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Bez zgody sądu nie może oddalać się z miejsca pobytu w kraju ani utrudniać postępowania.

Romanowski ma zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura oskarża go m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z funduszu. Według śledczych wskazywał podległym pracownikom podmioty, które miały wygrać konkursy, zlecał poprawianie błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do przyznania dotacji podmiotom niespełniającym wymogów formalnych i materialnych.

Na początku grudnia 2024 roku sąd zgodził się na areszt wobec Romanowskiego, ale służby nie mogły go odnaleźć, dlatego wydano za nim list gończy. 19 grudnia warszawski sąd okręgowy, na wniosek prokuratury, wydał Europejski Nakaz Aresztowania. Tego samego dnia wyszło na jaw, że węgierski rząd Viktora Orbana udzielił posłowi ochrony i nadał mu status uchodźcy. Na początku lipca, po zmianie władzy w Budapeszcie, Węgry cofnęły ten status.

Sprawa ENA ponownie zyskała rozgłos na przełomie 2025 i 2026 roku. 19 grudnia ubiegłego roku sąd uchylił nakaz, a w lutym, na ponowny wniosek prokuratury, w innym składzie wydał go ponownie. Media nieoficjalnie podawały, że Romanowski mógł przebywać w Chorwacji lub Serbii. Pod koniec maja były wiceszef resortu sprawiedliwości miał opuścić mieszkanie w Budapeszcie.

Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu