Mieszkańcy bloków w całej Polsce otrzymują pisemne przypomnienia o zakazie używania i przechowywania butli gazowych w budynkach przekraczających cztery kondygnacje. Zakopiańska Spółdzielnia Mieszkaniowa rozesłała właśnie takie ostrzeżenia, wskazując na realne ryzyko wybuchu i pożaru.
Przepisy są jasne i bezwzględne – w budynkach mieszkalnych wyższych niż cztery kondygnacje nadziemne nie wolno korzystać z gazu płynnego w butlach. Zakaz obejmuje zarówno używanie, jak i przechowywanie takich pojemników. Powód? Propan-butan jest cięższy od powietrza, przez co w razie nieszczelności opada i gromadzi się w piwnicach czy przy podłodze, tworząc bombę z opóźnionym zapłonem.
Gaz z sieci a gaz z butli – nie wolno łączyć
Regulacje idą jeszcze dalej. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w jednym obiekcie budowlanym nie dopuszcza się jednoczesnego stosowania gazu płynnego oraz gazu ziemnego z sieci. Oznacza to, że w blokach powyżej czterech pięter, które nie mają instalacji gazowej, mieszkańcy nie mogą przygotowywać posiłków na kuchenkach gazowych z butli. – To nie jest kwestia wygody, tylko bezpieczeństwa wszystkich lokatorów – podkreśla Jan Kowalski, prezes Zakopiańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Naruszenie tych zasad to nie tylko złamanie prawa, ale przede wszystkim poważne zagrożenie dla życia i mienia. Spółdzielnia przypomina, że w razie kontroli lub zgłoszenia przez sąsiadów konsekwencje mogą być dotkliwe, a w skrajnych przypadkach nawet odpowiedzialność karna.
Alternatywa dla gazu w blokach
Dla mieszkańców budynków objętych zakazem jedyną dopuszczalną alternatywą pozostają urządzenia elektryczne: kuchenki indukcyjne, płyty ceramiczne czy czajniki elektryczne. Choć wymiana sprzętu wiąże się z kosztami, spółdzielnia zachęca do stopniowego przechodzenia na rozwiązania elektryczne. – Chcemy, aby nasi lokatorzy czuli się bezpiecznie, a przepisy są po to, by ich chronić, a nie utrudniać życie – dodaje prezes Kowalski.
W praktyce oznacza to, że w wielu starszych blokach, które nie mają rozprowadzonego gazu ziemnego, mieszkańcy muszą zrezygnować z gotowania na gazie. To wyzwanie, zwłaszcza dla osób przyzwyczajonych do tradycyjnych kuchni gazowych, ale bezpieczeństwo jest tu wartością nadrzędną.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

