Nocny atak na Zaporoże i obwód zaporoski na południowym wschodzie Ukrainy pozostawił po sobie tragiczny bilans. Zginęło sześć osób, a rannych zostało 52; rosyjskie pociski spadły też na Kijów.
Szef regionalnej administracji wojskowej Iwan Fiodorow poinformował, że miasto zostało zaatakowane pociskami balistycznymi i lotniczymi bombami kierowanymi. Rosjanie celowali w obiekty przemysłowe oraz infrastrukturę. Uszkodzone zostały warsztat samochodowy i budynki.
„Rosjanie zaatakowali obiekty przemysłowe i infrastrukturę. Uszkodzone zostały warsztat samochodowy i budynki. Służby medyczne udzielają poszkodowanym wszelkiej niezbędnej pomocy” – napisał Fiodorow na Telegramie.
Fiodorow przekazał w kolejnym wpisie szczegółowe dane z całego obwodu. W obwodzie zaporoskim przeprowadzono 938 ataków na 58 miejscowości; zginęło sześć osób, a 52 zostały ranne.
Kijów i wschodnia Ukraina w nocy pod ostrzałem
W stolicy Ukrainy doszło do wybuchów podczas ostrzału balistycznego. Miejska administracja wojskowa podała, że płoną obiekty w centrum miasta, a wstępne dane mówią o co najmniej jednej osobie rannej.
Mer Kijowa Witalij Kliczko ostrzegł mieszkańców przed dalszym niebezpieczeństwem. „Wybuchy w stolicy. Miasto jest pod ostrzałem balistycznym. Schowajcie się w schronach” – apelował.
Alarmy przeciwlotnicze ogłoszono w Zaporożu i Kijowie. Tej samej nocy z poniedziałku na wtorek ukraińskie siły powietrzne ostrzegły, że rosyjskie pociski balistyczne mogą uderzyć w Sumy, Charków i Czernihów, miasta na wschodzie kraju.
Baterie Patriot i brak pocisków przechwytujących
W ostatnich tygodniach Rosja zintensyfikowała uderzenia przy użyciu pocisków balistycznych. Taką broń jest w stanie przechwycić jedynie część systemów obrony powietrznej, w tym amerykańskie rakiety Patriot.
Ukraina mierzy się jednak z niedoborem pocisków PAC-3 dla tych baterii. Problem stał się poważniejszy po wybuchu wojny, którą Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły z Iranem pod koniec lutego.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

