Zarząd brytyjskich linii lotniczych EasyJet przyjął piątą, poprawioną ofertę przejęcia od amerykańskiego funduszu inwestycyjnego Castlelake. Wycena spółki sięgnęła 5,23 mld funtów, co oznacza 6,9 funta za akcję.
Decyzja zapadła 6 lipca 2026 roku. To ostatnia z serii propozycji – pierwsza z 29 maja zakładała 5,6 funta na walor, poprzednia 6,5 funta. Ostateczna cena oznacza premię w stosunku do notowań sprzed kilku tygodni.
Sukces po pięciu podejściach
Castlelake, specjalizujący się w leasingu samolotów, nie zamierza przejąć stu procent akcji. Zgodnie z planem fundusz chce osiągnąć 49 proc. udziałów (obecnie ma 2,41 proc.). Pozostałe 51 proc. pozostanie w rękach akcjonariuszy mniejszościowych. Szczegóły wezwania zostaną przedstawione na przełomie lipca i sierpnia.
Najwięksi indywidualni inwestorzy, EasyGroup Holding Ltd. oraz podmioty związane z rodziną Haji-Ioannou, posiadają łącznie 15,3 proc. kapitału. To oni w dużej mierze decydować będą o powodzeniu transakcji.
Analitycy widzą potencjał w aktywach
– Postrzegamy Castlelake jako ważnego gracza w branży leasingu samolotów, a nie jako tradycyjną firmę private equity, co może wskazywać na przyszły podział spółki i wydzielenie cennych aktywów – napisali analitycy amerykańskiej firmy zarządzania aktywami AllianceBernstein.
EasyJet w pierwszym kwartale 2026 roku zanotował stratę operacyjną rzędu 500 mln funtów. Główną przyczyną były wysokie ceny paliwa lotniczego po wybuchu konfliktu w Iranie. Linie operują z trzech hubów: Londynu, Mediolanu i Genewy. Z Polski realizują stałe połączenia na pięciu trasach z Krakowa do Szwajcarii, Francji i Wielkiej Brytanii.
Źródło: WNP.PL, Fot. Quentin Doucket / Wikimedia Commons

