Związki w JSW poirytowane słowami ministra Balczuna. Żądają wyjaśnień w sprawie finansowania

Reprezentatywne organizacje związkowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej ostro zareagowały na wypowiedź ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna. Szefowie związków domagają się publicznego wyjaśnienia słów o ośmiokrotnie wyższym koszcie wydobycia i rzekomych dopłatach z budżetu państwa do każdego górnika.

Minister Balczun w rozmowie z RMF24 przyznał, że JSW walczy o przetrwanie i trwa procedura pozyskania finansowania komercyjnego. – Działania restrukturyzacyjne, sanacyjne są wdrażane. Cały czas jest luka płynnościowa. My to zdefiniowaliśmy parę miesięcy temu i wszystkimi sposobami walczymy o to, żeby spółka ten okres przetrwała – powiedział minister. Zaznaczył jednak, że bez głębokiej restrukturyzacji JSW nie utrzyma się w obecnym modelu finansowym.

Przewodniczący Solidarności w JSW Sławomir Kozłowski przyjął te słowa z umiarkowanym optymizmem. – Bardzo się cieszymy, że wreszcie, po siedmiu miesiącach zaniechań, zarząd z wiceprezesem do spraw finansowych zabrał się za temat finansowania JSW. Szkoda tylko, że tak długo to trwało – powiedział Kozłowski. Dodał, że opóźnienie zwiększyło koszty, bo stopy procentowe i premia za ryzyko dla potencjalnych pożyczkodawców wzrosły. Mimo to związkowiec trzyma kciuki za pomyślne zakończenie procedury po wakacjach.

Gorzkie słowa ministra o kosztach i dopłatach

Największe oburzenie wśród górników wywołały inne fragmenty wypowiedzi Balczuna. Stwierdził on, że koszt wydobycia tony węgla przez JSW jest „ośmiokrotnie wyższy” niż u innych producentów na świecie, a budżet państwa dopłaca „kilkaset tysięcy rocznie” do „każdego górnika”.

– Oczekujemy, że wyjaśni Pan te słowa bezpośrednio naszej Załodze – oświadczyli związkowcy w mediach społecznościowych. Zwrócili uwagę, że JSW jako spółka giełdowa nie może otrzymywać dotacji na działalność operacyjną, więc informacja o dopłatach jest niezrozumiała. – Prosimy wskazać, z jakich konkretnie środków, w jakiej wysokości i na jakiej podstawie budżet państwa miałby dopłacać do pracowników JSW – pytają związkowcy.

Podobne wątpliwości budzi porównanie kosztów wydobycia. Strona społeczna pyta, z którymi producentami minister porównuje JSW. – Czy chodzi o kopalnie działające w krajach o nieporównywalnych standardach pracy, ochrony środowiska i bezpieczeństwa? Czy porównuje Pan polską spółkę, funkcjonującą zgodnie z europejskimi regulacjami, z producentami z państw, gdzie pojawiają się poważne zarzuty dotyczące łamania praw pracowniczych, w tym wykorzystywania pracy dzieci przy wydobyciu surowców, takich jak kobalt w Kongo? – zapytali przedstawiciele związków.

Związki: debata oparta na faktach, nie na hasłach

W ocenie reprezentatywnych organizacji związkowych JSW SA debata o przyszłości spółki powinna opierać się na faktach, rzetelnych danych i uczciwych porównaniach, a nie na hasłach stawiających tysiące pracowników w niesprawiedliwym świetle. Górnicy – jak podkreślają – zasługują na szacunek oraz jasne, poparte danymi wyjaśnienia.

JSW to jedyny w Unii Europejskiej producent węgla koksowego hard oraz jeden z wiodących producentów koksu. Sytuacja finansowa spółki jest napięta, a powodzenie misji ratunkowej – jak mówią związkowcy – zależy od szybkiego pozyskania zewnętrznego finansowania.

Źródło: WNP.PL, Fot. JSW / Dawid Lach

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com