Największy niemiecki związek zawodowy IG Metall zorganizował protesty przed fabrykami Grupy Volkswagen w kilkunastu lokalizacjach, w tym w Stuttgarcie i Ingolstadt. Powodem jest sprzeciw wobec planów zarządu, który przewiduje zamknięcie czterech zakładów i zwiększenie limitu zwolnień pracowników do 100 tys. osób.
Zarząd koncernu motoryzacyjnego Volkswagen AG napotyka coraz silniejszy opór ze strony liderów związków zawodowych. Pracownicy obawiają się masowych zwolnień, ograniczenia świadczeń socjalnych i innych oszczędności w fabrykach. Akcje protestacyjne odbyły się również w siedzibach marek Porsche i Audi, które należą do grupy.
Koncern Volkswagen, największy producent samochodów w Europie, od kilku lat zmaga się z rosnącą presją konkurencyjną, szczególnie ze strony chińskich producentów samochodów elektrycznych. Wysokie koszty pracy w Niemczech, sięgające według zarządu nawet 50 euro za godzinę, stawiają niemieckie zakłady w niekorzystnej sytuacji w porównaniu z fabrykami w Europie Wschodniej czy Azji. Plan oszczędnościowy zakłada nie tylko zamknięcie czterech fabryk, ale także redukcję zatrudnienia nawet o 100 tysięcy osób w skali całej grupy. Decyzja o zamknięciu zakładów w Niemczech byłaby historyczna – po raz pierwszy od czasów powojennych Volkswagen zamykałby fabryki w ojczyźnie. To symboliczny cios dla niemieckiego przemysłu, który już mierzy się z kryzysem w sektorze motoryzacyjnym.
Plan oszczędnościowy VW budzi opór związków
Podczas dzisiejszych obrad rady nadzorczej VW przewodnicząca IG Metall Christine Benner powiedziała: – Wysyłamy wyraźny sygnał do zarządu – nie z nami takie gry, pracownicy już wnieśli twój wkład do programu oszczędnościowego -.
Przed kilkoma dniami dyrektor generalny Volkswagena Olivier Blume w liście do załogi napisał: – Wzywamy do natychmiastowych działań, których celem jest poprawa konkurencyjności zwłaszcza w niemieckich zakładach, gdzie koszty pracy są bardzo wysokie -.
Związkowcy protestujący przed fabrykami domagają się gwarancji zatrudnienia i inwestycji w nowe technologie. IG Metall zapowiada dalsze akcje, jeśli zarząd nie wycofa się z planów. Christine Benner podkreśliła, że pracownicy są gotowi do negocjacji, ale nie zaakceptują jednostronnych decyzji.
Rada nadzorcza jako przeszkoda
Dużym problemem we wdrożeniu planów oszczędnościowych jest konieczność uzyskania zgody rady nadzorczej. W jej skład wchodzi duża reprezentacja związkowców oraz osoby delegowane przez land Dolna Saksonia, który sprzeciwia się zamykaniu fabryk. Land Dolna Saksonia jest drugim co do wielkości akcjonariuszem Volkswagena, dlatego jego stanowisko ma nie tylko znaczenie polityczne, ale także korporacyjne.
Wielu ekspertów rynku motoryzacyjnego wskazuje, że odkładanie decyzji w czasie może kosztować Grupę VW dalszym spadkiem udziału w rynku sprzedaży samochodów. W obliczu szybko zmieniającego się rynku i rosnącej konkurencji, każdy miesiąc zwłoki może oznaczać utratę kolejnych klientów na rzecz tańszych i nowocześniejszych modeli konkurencji.
Źródło: WNP.PL, Fot. Sergey Kohl / Shutterstock

