Polskie Stronnictwo Ludowe proponuje stopniowe podnoszenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł w latach 2027–2029 według modelu „5-10-15”. Pomysł trafił już do analizy w Koalicji Obywatelskiej i Ministerstwie Finansów, a jego główną zaletą ma być ograniczenie jednorazowego obciążenia budżetu państwa do około 11 mld zł w pierwszym roku.
Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł wraca na polityczną agendę. Tym razem PSL proponuje jednak inne podejście niż dotychczasowe zapowiedzi – zamiast jednorazowej zmiany, chce wprowadzać ją stopniowo. Plan zakłada model „5-10-15”, czyli coroczne zwiększanie kwoty wolnej aż do osiągnięcia docelowego poziomu.
Takie rozwiązanie ma znacząco ograniczyć jednorazowe obciążenie dla budżetu państwa. Zamiast kosztu rzędu 50–60 mld zł rocznie, w pierwszym etapie wydatki wyniosłyby około 11 mld zł. Jak informuje money.pl, propozycja została już przedstawiona Koalicji Obywatelskiej i spotkała się z zainteresowaniem.
– Nasza koncepcja spotkała się z zainteresowaniem, także resortu finansów – wskazuje jeden z polityków PSL.
Portal informuje, że trwają analizy, a odpowiedź ma pojawić się w ciągu kilku tygodni. Nie oznacza to jednak pełnej zgody w koalicji. Choć rozmowy przebiegają spokojnie, politycy podkreślają, że decyzje jeszcze nie zapadły.
– Będziemy się zapoznawać ze szczegółami tej propozycji – cytuje przedstawiciela KO money.pl.
Działania kompensacyjne i uproszczenie systemu
Propozycja PSL zakłada także działania kompensacyjne, które mają ograniczyć ubytek dochodów państwa. Wśród nich znalazła się likwidacja kosztów uzyskania przychodu w PIT oraz częściowe odejście od odliczania składek ZUS od podstawy opodatkowania. Zmiany te mają uprościć system i wyrównać zasady dla różnych form zatrudnienia.
Według ekspertów reforma może być korzystna dla większości pracowników. Osoby zarabiające poniżej 12 tys. zł brutto miesięcznie mają realnie zyskać, natomiast dla lepiej zarabiających zmiany będą w dużej mierze neutralne.
Polityczne rozbieżności i stanowisko Lewicy
Nie brakuje jednak głosów sprzeciwu. Lewica jasno wskazuje, że priorytetem pozostaje finansowanie ochrony zdrowia i bez rozwiązania tego problemu nie poprze zmian podatkowych. Ostateczna decyzja zależy od uzgodnień w koalicji rządzącej, które mogą potrwać jeszcze kilka tygodni.
Źródło: money.pl, WNP.PL, Fot. PAP/Piotr Nowak

