W drugim kwartale 2026 roku Tesla dostarczyła blisko pół miliona pojazdów i zwiększyła przychody o 26 procent, ale skorygowany zysk netto spadł o 17 procent do 1,2 mld dolarów. Wynik okazał się znacznie niższy od oczekiwań analityków, a marża operacyjna firmy skurczyła się do 1,4 procent.
Tesla zwiększała sprzedaż głównie dzięki obniżaniu cen samochodów. To przyciągnęło klientów, ale odbiło się na marży spółki. Marża w segmencie motoryzacyjnym, po wyłączeniu przychodów z kredytów regulacyjnych, wyniosła 16,3 procent wobec oczekiwanych 18,7 procent. Ogólna marża operacyjna spadła natomiast z 4,1 do 1,4 procent.
Cena za rekordowe dostawy
Jak zauważa „Financial Times”, Tesla odczuwa również skutki zmian w polityce Stanów Zjednoczonych, w tym likwidacji ulgi podatkowej na zakup samochodów elektrycznych. Lepsza sytuacja panowała za to na rynkach w Europie, gdzie wysokie ceny paliw sprzyjały wzrostowi zainteresowania pojazdami elektrycznymi.
Wobec trudności w podstawowej działalności motoryzacyjnej Elon Musk przyspiesza zwrot firmy w stronę sztucznej inteligencji, autonomicznych taksówek i robotów humanoidalnych.
Miliardy na sztuczną inteligencję
Nakłady inwestycyjne Tesli wzrosły w ciągu roku o 142 procent do 5,79 mld dolarów. Firma po raz pierwszy od dwóch lat odnotowała w kwartale ujemne wolne przepływy pieniężne, które wyniosły 1,1 mld dolarów.
Jak podkreślił „Financial Times”, spółka zamierza przeznaczyć w 2026 roku na inwestycje ponad 25 mld dolarów, niemal trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Środki mają zostać wykorzystane między innymi na rozwój półprzewodników, zaawansowanych układów obliczeniowych, infrastruktury energetycznej, superkomputera Cortex 2 oraz autonomicznego pojazdu Cybercab.
Źródło: WNP.PL, Fot. Kittyfly / Shutterstock

