Systematyczne odkładanie nawet niewielkich kwot, takich jak 100, 200 czy 500 zł miesięcznie, w długim terminie może przynieść zaskakująco duży kapitał. W perspektywie 15 lat przy odpowiedniej strategii inwestycyjnej możliwe jest zgromadzenie nawet 100 tys. zł.
Eksperci podkreślają, że inwestowanie nie wymaga posiadania dużego kapitału początkowego. Liczy się regularność i dopasowanie produktu do indywidualnych możliwości. Przykład? Odkładając 300 zł co miesiąc przez 15 lat i osiągając średnią stopę zwrotu na poziomie 7,5 proc. rocznie, na koniec okresu otrzymujemy około 100 tys. zł. Z czego 54 tys. zł to wartość wpłat, a pozostałe 46 tys. zł to zyski.
Regularność ważniejsza niż wysokość wpłaty
– Dla początkujących inwestorów, przeznaczających na inwestycje skromne kwoty, najważniejsza powinna być nie wysokość wpłaty, ale regularność i odpowiednie dopasowanie inwestycji do własnych możliwości – mówi Michał Szymański, prezes VIG/C-QUADRAT TFI.
Jakie produkty są dostępne od niskich kwot? To detaliczne obligacje skarbowe (obecnie oferujące 4-5,5 proc. rocznie), otwarte fundusze inwestycyjne krajowych TFI oraz ETF-y. Każdy z tych instrumentów ma inne profile ryzyka, ale łączy je niski próg wejścia.
Uwaga na koszty transakcyjne
Przy inwestowaniu małych kwot kluczowe staje się kontrolowanie opłat. – Są one czasem pobierane w postaci określonej kwoty od zlecenia. Przykładowo, jeśli opłata transakcyjna wynosi 10 zł, a my wpłacamy 200 zł, to od razu tracimy 5 proc. naszej inwestycji – przestrzega Michał Szymański.
Podobnie jest w przypadku stałych opłat za prowadzenie rachunku maklerskiego. – Jeśli wynosi on np. 100 zł rocznie, a my wpłacamy rocznie 2000 zł, to ponownie nasz koszt wynosi 5 proc. – dodaje prezes. Dlatego przed wyborem konkretnego rozwiązania warto porównać tabele opłat i prowizji.
Przedstawione informacje mają charakter informacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Kamil Zajaczkowski

