Polska kolej wkracza w nową erę. Zamiast centralistycznego modelu „10 szprych” zbiegających się w jednym punkcie, rząd proponuje 19 magistrali kolejowych i 4700 km nowych linii. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak w rozmowie z WNP.PL szczegółowo tłumaczy założenia Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK) – planu, który ma na nowo połączyć Polskę do 2050 roku.
Nowy projekt to odpowiedź na wieloletnie zaniedbania i rosnące potrzeby przewozowe. Kluczową zmianą jest odejście od koncepcji piasty i szprych, dominującej w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy. Model ten zakładał silną centralizację ruchu wokół portu lotniczego w Baranowie. Jak podkreśla wiceminister, ZSK to sieć policentryczna, która rozkłada ruch pasażerski i towarowy równomiernie na cały kraj.
– Polska, ze względu na swoje położenie geograficzne, które zawsze będzie strategiczne, musi jasno określić, co chce osiągnąć w zakresie sieci transportowej. Powinniśmy stać się graczem dysponującym infrastrukturą bardzo wysokiej jakości. W przypadku dróg robimy to od lat konsekwentnie. Teraz czas na kolej – mówi Piotr Malepszak.
Policentryczny model zamiast centralizacji
Zintegrowana Sieć Kolejowa zakłada budowę szybkiej kolei dalekobieżnej na trasie „Y” (Warszawa–Łódź–Wrocław/Poznań) oraz CMK Północ, ale też rozwój połączeń do Białegostoku, Olsztyna czy Rzeszowa. Odrębną kategorią są korytarze towarowe. Przykładem magistrala od portu w Gdańsku do Ostrawy, która w 90% będzie służyć wyłącznie przewozom cargo.
Wiceminister wyjaśnia, że zmiana modelu nie osłabi roli Centralnego Portu Komunikacyjnego. – Ruch przesiadkowy będzie nadal znacznie większy we Wrocławiu, Krakowie, Warszawie czy Poznaniu niż w samym punkcie lotniskowym. Do portu lotniczego prowadzić będą normalne połączenia – tu nic się nie zmienia w koncepcji – dodaje Malepszak.
Wyzwania: finansowanie i protesty społeczne
Koszt realizacji planu to około 610 mld zł. Bez stabilnego źródła finansowania trudno będzie ruszyć z inwestycjami. Wiceminister apeluje o jak najszybsze uchwalenie nowelizacji ustawy o Funduszu Kolejowym, który ma być zasilany ze zwiększonej opłaty paliwowej. – Poprosiłem ministra Andrzeja Domańskiego, abyśmy szli dalej z reformą Funduszu Kolejowego i mogli skierować nowelizację do podpisu prezydenta we wrześniu, najpóźniej w październiku – zdradza Malepszak.
Drugim poważnym wyzwaniem są protesty mieszkańców, które na kolei stają się równie częste jak przy budowie dróg. Przykład odcinka „Y” Warszawa–Łódź pokazuje, że program Dobrowolnych Nabyć może być skutecznym narzędziem. Wiceminister zaznacza, że kluczowa jest sprawiedliwa rekompensata za utratę własności.
Celem ZSK jest ostateczne zerwanie z XIX-wiecznym dziedzictwem zaborów, które do dziś widoczne jest na mapie kolejowej Polski. – Ta sieć ma być funkcjonalna dla kolei regionalnej, międzyregionalnej, szybkiego ruchu pasażerskiego i sprawnego ruchu towarowego. Taki jest sens tego programu – podsumowuje Piotr Malepszak.
Źródło: WNP.PL, Fot. Adrian Ołdak / PTWP

